Zawiadomienie do prokuratury ws. Cieszyńskiego. Miał wynieść dokumenty
O sprawie poinformowało wcześniej w poniedziałek w komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości. Resort przekazał, że zawiadomienie ws. Cieszyńskiego skierowała do prokuratora krajowego Dariusza Korneluka wiceszefowa MS Maria Ejchart. Chodzi o zdarzenia z piątku, kiedy Cieszyński podczas interwencji poselskiej w MS miał zabrać z siedziby ministerstwa dokumenty z akt postępowania dotyczącego sprawy Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, w tym zarządzenia, które poseł opublikował na X.
Żurek: To jawne bezprawie
"Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury wobec posła Janusza Cieszyńskiego. Wynoszenie dokumentów z akt i uderzanie w bezpieczeństwo funkcjonariuszy to nie jest żadna interwencja poselska. To jawne bezprawie" - napisał Waldemar Żurek w poniedziałek na X. "Prawo obowiązuje każdego, a poseł ma obowiązek dawać przykład obywatelom, a nie stawiać się ponad prawem" - dodał.
We wpisie na X do sprawy odniosła się także Ejchart, która poinformowała, że oprócz jej zawiadomienia do prokuratury, w związku z "ujawnieniem przez posła chronionych danych wrażliwych funkcjonariuszy" osobne zawiadomienie z art. 231 i 266 Kodeksu karnego skierowała także dyrektor generalna Służby Więziennej.
"Funkcjonariusze Służby Więziennej wykonują ciężką, odpowiedzialną służbę na rzecz bezpieczeństwa państwa. Państwo ma bezwzględny obowiązek ich chronić. Interwencja poselska ma swoje granice w prawie" - napisała wiceszefowa MS.
Sam Cieszyński, komentując sytuację na X, napisał w odpowiedzi do wpisu Ejchart, że "pani minister raczy mijać się z prawdą". "Wszystkie dane funkcjonariuszy SW zostały zanonimizowane, co łatwo sprawdzić w moich wpisach. Co do zaginionej decyzji - jak pisze samo MS - przekazano mi jej ksero. Proszę poszukać u siebie, zanim zlecicie przeszukanie" - oświadczył we wpisie poseł Rozwoju Plus.
Z kolei w odpowiedzi na wpis Żurka Cieszyński napisał: "panie Żurku, oddam za ksero, jeśli o to chodzi".
Resort poinformował w komunikacie, że chodzi o wyniesione kopie trzech notatek - dwóch odręcznych notatek funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz maszynowej notatki świadka - stanowiących wyciąg z akt postępowania administracyjnego prowadzonego w MS w sprawie odwołania z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dr. Michała Sopińskiego.
Według MS opisane działanie może wypełniać znamiona występku z art. 276 Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje za niszczenie, uszkadzanie, ukrywanie lub usuwanie dokumentu, którym sprawca nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.
"Uprawnienia kontrolne parlamentarzystów nie upoważniają do samowolnego zabierania ani rozpowszechniania dokumentów stanowiących część akt postępowania prowadzonego w resorcie" - podkreśliła Ejchart, cytowana w komunikacie.
Jak też przekazało MS, w poniedziałek w resorcie stwierdzono brak kopii zarządzenia ministra sprawiedliwości z ubiegłego tygodnia dot. doręczenia dr. Michałowi Sopińskiemu decyzji ministra za pośrednictwem dyrektora generalnego Służby Więziennej. Zdjęcie tego dokumentu zostało w piątek opublikowane na X przez Cieszyńskiego.
Od ubiegłego tygodnia trwa spór wokół decyzji ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o odwołaniu dotychczasowego rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dr. Michała Sopińskiego, wobec którego ministerstwo prowadziło postępowanie administracyjne. Obowiązki po nim przejął profesor tej uczelni, dr hab. Sławomir Cudak. MS przekazało w czwartek, że jest on uprawniony do kierowania Akademią oraz reprezentowania jej na zewnątrz. W piątek rano Cudak stawił się w siedzibie uczelni w Warszawie, do której nie został wpuszczony. Ostatecznie w asyście policji wszedł do siedziby Akademii.
Od czwartku przed siedzibą uczelni organizowane są demonstracje przeciwników tej decyzji. Uczestniczą w nich również politycy PiS. Po interwencjach poselskich polityków PiS, w piątek własną interwencję przeprowadził poseł klubu parlamentarnego Rozwój Plus Janusz Cieszyński.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.