The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Spowodował tragedię na drodze, teraz uciekł ze szpitala. Wydano list gończy

Translate

Do tragicznego wypadku doszło 22 sierpnia na drodze krajowej nr 9 w miejscowości Głogów Małopolski (woj. podkarpackie). Zderzyły się tam czołowo dwa samochody. - Z ustaleń prokuratury wynika, że Kamil B., kierując samochodem marki BMW X4, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym - informował na początku września Krzysztof Ciechanowski z rzeszowskiej prokuratury. 

Jak nadmieniał, "w wyniku nieprawidłowej obserwacji drogi oraz niezachowania szczególnej ostrożności podjął manewr wyprzedzania, nie upewniając się, czy posiada dostateczną widoczność i wolną przestrzeń". - Doprowadziło to do gwałtownego, czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym z naprzeciwka samochodem marki Kia Stonic - przekazywał Ciechanowski.

Głogów Małopolski. Trzy osoby zginęły w wypadku. Sprawca uciekł ze szpitala

W wyniku wypadku na miejscu zginęły dwie osoby podróżujące Kią. Trzecia zmarła kilkanaście dni później w szpitalu. Do placówki medycznej trafił również kierowca BMW. Dwa dni później Kamil Bocheński usłyszał zarzuty związane ze spowodowaniem wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura wnioskowała o tymczasowy areszt dla podejrzanego, jednak nie zgodził się na to sąd.

ZOBACZ: Brat śmiertelnie potrącił brata. Policja: To nie był zwykły wypadek

- Sąd nie przychylił się do wniosku o izolację, ani nie zastosował żadnych wolnościowych środków zapobiegawczych, motywując to ciężką sytuacją zdrowotną oraz stanem psychicznym podejrzanego i jego żony (związanym z utratą dziecka w lipcu - red.), nakazując zwolnienie zatrzymanego - przekazał prok. Krzysztof Ciechanowski. 

Prokuratura skierowała zażalenie na decyzję sądu. Zanim została ona jednak rozpatrzona, podejrzany... uciekł ze szpitala. - 26 sierpnia prokuratura została powiadomiona, że Kamil B., bez uzyskania formalnego wypisu ze szpitala, przy asyście małżonki, samowolnie opuścił Oddział Traumatologii i Ortopedii szpitala w Rzeszowie - przekazał prokurator.

Spowodował wypadek i uciekł ze szpitala. Areszt dla Kamila Bocheńskiego

Rozpoczęły się poszukiwania, które do dzisiaj nie przyniosły rezultatu. -  Z uwagi na ukrywanie się podejrzanego, nie zdołano wykonać z jego udziałem dalszych czynności procesowych niezbędnych do zakończenia śledztwa - przekazał Ciechanowski. 

Przed miesiącem Sąd Okręgowy w Rzeszowie uwzględnił argumentację prokuratora i wydał postanowienie o zastosowaniu wobec Kamila Bocheńskiego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. 30 września prokuratura poinformowała o wydaniu za mężczyzną listu gończego.

Śledczy poinformowali, że "kluczowe dla sprawy okazały się wyniki badań krwi podejrzanego". - Wykazały one, że Kamil B. kierował pod wpływem substancji psychotropowych: zolpidemu (grupa IV-P) oraz 3-CMC (grupa II-P). Stężenie tych środków upośledzało jego sprawność psychomotoryczną w stopniu odpowiadającym obecności alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila - wyjaśnił prok. Krzysztof Ciechanowski.

W związku z tym śledczy zmienili kwalifikację zarzucanego Kamilowi Bocheńskiemu czynu. Obecnie jest to spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie pod wpływem substancji psychotropowych. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze nie niższym niż pięć lat.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.