Pracownicze Plany Kapitałowe biją rekordy. Ponad 57 miliardów złotych aktywów

Na koniec sierpnia 2026 roku aktywa Pracowniczych Planów Kapitałowych osiągnęły imponującą wartość 57,79 miliarda złotych – poinformował Polski Fundusz Rozwoju (PFR). Program notuje najwyższy poziom partycypacji od początku swojego funkcjonowania.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Według najnowszych danych przekazanych przez Polski Fundusz Rozwoju, sierpień 2026 roku przyniósł kolejny rekordowy wzrost wartości aktywów zgromadzonych w Pracowniczych Planach Kapitałowych. W porównaniu do poprzedniego miesiąca, fundusze PPK powiększyły się o 1,92 miliarda złotych, osiągając łącznie 57,79 miliarda złotych.
Na koniec sierpnia liczba aktywnych rachunków PPK wyniosła 5,59 miliona, a liczba uczestników programu wzrosła do 4,47 miliona osób.
Gdzie największy udział w PPK?
Partycypacja w PPK wzrosła do poziomu 62,26 procent, co stanowi najwyższy wynik od czasu uruchomienia programu. Największe zainteresowanie programem obserwuje się w dużych przedsiębiorstwach, zatrudniających powyżej 1000 osób. Tam udział pracowników w PPK przekracza aż 90,88 procent. Wśród regionów liderem pozostaje województwo mazowieckie, gdzie partycypacja osiągnęła 85,3 procent.
Jakie są efekty oszczędzania?
PFR podaje, że na rachunku hipotetycznego uczestnika oszczędzającego w PPK od grudnia 2019 r. znajduje się obecnie średnio od 13,7 tys. zł do 23,7 tys. zł więcej niż sam wpłacił do programu. Oznacza to korzyść sięgającą od 142 proc. do 245 proc. wartości własnych wpłat.
Na czym polegają Pracownicze Plany Kapitałowe?
Pracownicze plany kapitałowe to program prywatnego, długoterminowego oszczędzania, w którym oszczędności budowane są wspólnie przez pracowników, pracodawców i państwo. Dla pracownika udział w PPK jest dobrowolny; może on w każdej chwili zrezygnować z oszczędzania, a potem do niego powrócić. Środki zgromadzone w PPK są prywatną własnością uczestników; podlegają dziedziczeniu i pracują na rynku kapitałowym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.