ESPNInjuries, 0-3 starts and more: The best and worst from the NBA's first weekInquirerCarlos files cyberlibel complaint vs. Tarriela, LogicoESPN Deportes¿Dónde se ubica Charlyn Corral en la historia del futbol mexicano?The Jerusalem PostGreek Orthodox Patriarch tells 'Post' 'minority group of radicals' conducted Jordan attackDaily MaverickGROUNDUP : Taps dry as Eastern Cape town waits for water works upgradeBollywood HungamaImran Khan gets interim relief as Bombay High Court puts FRRO’s ‘Leave India Notice’ on hold till November 2Sky TG24Fabrizio Moro, la possibile scaletta del concerto a MilanoHindustan Times SportWrestling Worlds: Kajal, Neelam storm into the finalZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFRTP DesportoMundial2030. Gestão política e rede de comunicação na base da organização7sur7Six djihadistes français condamnés à la prison à perpétuité en IrakSportstarAl Seeb vs East Bengal LIVE SCORE — Edmund, David start; AFC Champions League 2, Ake Loba benched
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Mbappe rozwścieczyły Chińczyków, teraz przeprasza. Firmy kończą współprace

Translate

Opracowanie: Nicole Makarewicz Publikacja: Dzisiaj, 27 października (09:22) Aktualizacja: Dzisiaj, 27 października (12:52)

Dwie duże chińskie firmy zerwały umowy reklamowe z kapitanem reprezentacji Francji Kylianem Mbappe – informuje „The Guardian”. To pokłosie nagrania, na którym jeden z najlepszych piłkarzy świata nazywa Mao Zedonga „dyktatorem”. Francuski gwiazdor przeprosił już za swoją „nieodpowiednią” wypowiedź. Zaznaczył, że nie chciał nikogo zranić i stwierdził, że bardzo szanuje mieszkańców Chin.

Mbappe rozwścieczyły Chińczyków, teraz przeprasza. Firmy kończą współprace

Mbappe reklamował w Chinach m.in. napoje (fot. JADE GAO/AFP) /AFP/East News

W Chinach strojenie sobie żartów z postaci Mao - założyciela Chińskiej Republiki Ludowej, zmarłego w 1976 roku - jest traktowane jako brak szacunku i stanowi jedno z największych tabu społecznych. Reakcja dwóch firm nie może więc dziwić. 

„Nasza firma stanowczo sprzeciwia się wszelkim zachowaniom urażającym uczucia narodowe i stosuje wobec nich politykę zerowej tolerancji” – poinformował w oświadczeniu producent napojów Dongpeng. „Ze skutkiem natychmiastowym kończymy jakąkolwiek współpracę z Kylianem Mbappé” – dodano.

Reklamy z wygenerowanym przez sztuczną inteligencję wizerunkiem 27-letniego kapitana reprezentacji Francji pijącego napój sportowy marki Dongpeng były regularnie emitowane w Chinach podczas tegorocznych mistrzostw świata. 

Na podobny krok zdecydował się Mengniu, największy producent nabiału w Chinach. Firma również zerwała umowę z napastnikiem Realu Madryt, który do tej pory cieszył się ogromną popularnością wśród chińskich kibiców i gromadził miliony obserwujących w tamtejszych mediach społecznościowych.

„Ze skutkiem natychmiastowym nasza firma kończy wszelką współpracę z Kylianem Mbappé” – napisano w komunikacie Mengniu. „Stanowczo sprzeciwiamy się słowom i działaniom, które ranią uczucia Chińczyków” – podkreślono.

Filmik z „dyktatorem” przyczyną problemów

Oba oświadczenia wydano niedługo po publikacji wideo, w którym Mbappe wyznaje, że najśmieszniejszym memem, jaki widział w sieci, była jego własna twarz wklejona w miejsce „jakiegoś faceta – chyba chińskiego dyktatora”.

Piłkarz odniósł się najprawdopodobniej do popularnego mema z wizerunkiem Mao, na który nałożono jego twarz (Mbappé często staje się bohaterem przeróbek z postaciami historycznymi).

Dziennikarzom agencji AFP Fact Check nie udało się od razu zweryfikować autentyczności nagrania.

W Chinach Mbappe do tej pory z sympatią był nazywany „guigui” (chińskie tłumaczenie słowa „żółw”), co nawiązywało do memów porównujących go do bohaterów „Wojowniczych Żółwi Ninja”. 

Informacja o tym, że firma Dongpeng Beverage kończy z nim współpracę, błyskawicznie stała się głównym tematem na chińskim portalu społecznościowym Weibo. Jeden z użytkowników platformy napisał, że były to „skrajnie mocne, niewłaściwe uwagi (…), które przekroczyły czerwoną linię i są absolutnie nie do przyjęcia”. Inni wzywali producenta do natychmiastowego usunięcia wizerunku piłkarza z puszek z napojami energetycznymi.

Dongqiudi, jeden z największych serwisów sportowych w Chinach, ocenił w poniedziałkowym oświadczeniu, że wypowiedź Mbappe była „obraźliwa dla Chin oraz Chińczyków” i „zraniła uczucia kibiców oraz całego narodu”.

Francuski gwiazdor krytycznie o memach

Temat memów, w którym Mbappe porównuje się do różnych dyktatorów, był już poruszany w wywiadzie dla francuskiego „L’Équipe”. 

Jest w tym pewien element zabawy i rozumiem, że dla niektórych to czysty żart. Ale jest też druga, mniej zabawna strona – jeśli weźmie się pod uwagę ogrom szkód, jakie tacy ludzie wyrządzili w historii. Porównywanie mnie do osób, które mordowały innych lub sprowadziły nędzę na miliony ludzi, jest naciągane. Nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek zrobił coś podobnego – mówił kapitan reprezentacji Francji. 

Fala krytyki w Chinach spadła na Mbappe zaledwie dzień po tym, jak przegrał z Harrym Kane’em walkę o najbardziej prestiżowe indywidualne trofeum w świecie piłki nożnej – Złotą Piłkę. 

Nie tylko Mbappe

To nie pierwszy raz, gdy zagraniczni sportowcy poruszający wrażliwe politycznie tematy (takie jak status Tajwanu, Tybetu czy Hongkongu) ściągają na siebie gniew w Chinach i tracą lokalnych sponsorów.

W 2023 roku były gwiazdor ligi NBA Dwight Howard wywołał burzę w chińskich mediach społecznościowych, gdy w spotkaniu promocyjnym z udziałem wiceprezydenta (a obecnie prezydenta) Tajwanu, Lai Ching-te, nazwał wyspę „krajem”. Pekin uznaje Tajwan za nieodłączną część swojego terytorium i nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli.

Z kolei w 2019 roku dyrektor generalny klubu Houston Rockets, Daryl Morey, opublikował wpis popierający antyrządowe protesty w Hongkongu. W reakcji na to chińskie władze na rok zawiesiły umowy sponsorskie z NBA oraz zablokowały transmisje meczów tej ligi w państwowej telewizji.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.