Kolejna dymisja w rządzie. "Zwróciłem się do premiera"
"Zwróciłem się do Premiera Donalda Tuska o odwołanie mnie ze stanowiska Sekretarza Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej" - napisał Szyszko na X.
Do wpisu dodał oświadczenie.
DLA CIEBIE
Fiat na targach - przegląd modeli i nowości
DLA CIEBIE
"Wchodziłem do rządu Koalicji 15 października z mandatu Polski 2050 Trzeciej Drogi. Nasz rząd miał być nową jakością: skończyć z kolesiostwem, rozliczyć łamanie prawa, naprawić sądy, uzdrowić budżet. Ówczesny lider mojej partii mówił o zabraniu tłustym kotom kuwet i braku powrotu do 2015 roku" - napisał.
"Trzeci rok rządzenia jest dla tych obietnic brutalny. Kolesiostwo, afera szpitalna jest jego symbolem, Mateccy śmieją się sprawiedliwości w twarz, a do odbierania TK z rąk polityków nie znaleziono nikogo bardziej apolitycznego niż prawa ręka Premiera RP. Przekaz polityczny skupia się na polaryzacji politycznej zamiast podnoszenia koniecznych reform. Głosowanie posłów K15X o dwukadencyjności, w tym znacznej części posłów PL2050 wbrew decyzji Zarządu Partii, nie było wypadkiem przy pracy. To logiczny, kolejny etap porzucenia mandatu od wyborców na rzecz partykularnych interesów" - napisał Szyszko.
"Koalicja jest dziś w innym miejscu niż 15 października 2023 roku. Nienawiść, jaką wielu polityków tej Koalicji wylało z siebie po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz tylko utwierdziła mnie w tym wniosku. To nie jest moje miejsce. W tej sytuacji złożenie rezygnacji jest jedynym uczciwym zachowaniem" - podkreślił.
Szyszko opisywał, że jest dumny z kilku osiągnięć, m.in. negocjacji z UE ws. grantów z Krajowego Planu Odbudowy, a także zmiany kilku przepisów.
"Pierwsze efekty Planu są już w Polsce widoczne: pierwsze pociągi, tory, wiatraki na morzu, żłobki i autobusy już jeżdżą. Spuścizną 'mojej' Polski 2050, która naprawdę słuchała ludzi są koniec dopłat do deweloperów, ujawnienie cen mieszkań, zmiany progów podatkowych i ucywilizowanie AirBnB" - napisał.
"W rządzie jest wielu specjalistów, którzy wykonują dobrą, merytoryczną pracę W swoich obszarach: urzędnicy, ministrowie i ich doradcy. Życzę im powodzenia i trzymam kciuki za sukces ich projektów. Problemem tej Koalicji nie jest niekompetencja kadr. Problemem jest zanik politycznego i moralnego kompasu. Bez odnalezienia wartości, za którymi Polacy zagłosowali w 2023 roku, za rok w Polsce do władzy dorwie się Braun" - dodał.
"Najbliższy czas poświęcę najbliższym, ale niedługo na pewno się zobaczymy" - zaznaczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.