Wstrząsające nagranie z Meksyku. Samochód potrącił reporterkę na żywo
W trakcie relacji na żywo z Monterrey w Meksyku dziennikarka oraz operator kamery zostali potrąceni przez samochód. Zespół stacji GamaVision relacjonował zniszczenia po ulewnych deszczach, gdy przejeżdzający obok pojazd wpadł w poślizg i uderzył w nich z dużą siłą. Oboje trafili do szpitala z niegroźnymi obrażeniami.
Źródło zdjęć: © x.com
Najważniejsze informacje
- Wypadek miał miejsce w Monterrey podczas wejścia na żywo stacji GamaVision.
- Samochód wpadł w poślizg, omijając osuwisko, i uderzył w dziennikarkę oraz operatora.
- Poszkodowani odnieśli drobne obrażenia i dochodzą do siebie w szpitalu.
Dziennikarka Alma de la Rosa Flores i operator Cristo Morales przygotowywali materiał o skutkach ulewnych deszczy. Na nagraniu z transmisji widać, jak w trakcie wypowiedzi reporterki zza osuwiska wyjeżdża samochód typu jeep. Pojazd wpadł w poślizg, a następnie uderzył w dziennikarkę i operatora dociskając ich do kamiennego muru.
Połączenie z miejscem zdarzenia zostało natychmiast przerwane. Głos w studiu przejął prezenter Mario Gomez, który od razu poprosił zespół produkcyjny o ustalenie dokładnej lokalizacji zdarzenia w celu wezwania pomocy.
- Zostali potrąceni przez auto, które wpadło w poślizg, próbując ominąć osuwisko. Pilnie potrzebuję adresu i informacji, czy ktoś jest w pobliżu - powiedział Gomez, gdy był jeszcze na antenie.
Groźny wypadek podczas relacji. Samochód potrącił reporterkę
Na miejsce szybko dotarły służby ratunkowe. Po udzieleniu pierwszej pomocy poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala na badania. Dziennikarka i operator odnieśli drobne obrażenia. Kobieta o własnych siłach, przy asyście ratowników, weszła do karetki.
Alma de la Rosa Flores pracuje w zawodzie od 35 lat. Po wypadku przyznała, że nie widziała wcześniej nagrania ze zdarzenia, ale wyobrażała sobie, jak mogło wyglądać.
- Jestem wdzięczna Bogu, życiu i wszystkim, którzy się o nas martwili. Dziękuję wam wszystkim, czujemy się już lepiej - powiedziała dziennikarka w rozmowie z "El Financiero".
- Ostrzegałam kierowców, żeby trochę zwolnili. Byliśmy w oznaczonym miejscu, gdzie należało zredukować prędkość. Niestety, tak się stało, ale to część naszej pracy - dodała reporterka.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.