Urban: Polska gra w jednej z najbardziej wyrównanych grup

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Wczoraj, 24 września (18:15)
„To jedna z najbardziej wyrównanych grup. Każda drużyna ma różne cele, ale wszyscy trenerzy mówią, że chcą wygrać” - powiedział selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Jan Urban przed piątkowym meczem dywizji B Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną. Biało-Czerwoni zmierzą się też ze Szwecją i Rumunią.
Piłkarze reprezentacji Polski i selekcjoner Jan Urban podczas treningu kadry w Warszawie. Fot. Piotr Nowak /PAP
To jedna z najbardziej wyrównanych grup. Każda drużyna ma różne cele, ale wszyscy trenerzy mówią, że chcą wygrać tę grupę. Chcemy przygotować się do mistrzostw Europy i jednocześnie mieć dobre wyniki w Lidze Narodów - zadeklarował Jan Urban na czwartkowej konferencji prasowej przed meczem z Bośnią i Hercegowiną.
Bośniacy grali w mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Wyszli z grupy, a w 1/16 finału przegrali z Amerykanami 0:2. Polacy nie awansowali na tegoroczny mundial. Dla reprezentacji Polski będzie to pierwsze spotkanie od majowo-czerwcowego zgrupowania, podczas którego rozegrała dwa mecze towarzyskie. Przegrała z Ukrainą 0:2 i zremisowała z Nigerią 2:2.
Drużyna w początkowej fazie spotkania bywa zaskoczona grą przeciwnika, ale nie sądzę, że to problem z przygotowaniem mentalnym - ocenił selekcjoner.
Zalewski i Kamiński grali mniej
W ostatnim czasie rzadziej w klubie grali skrzydłowi - Nicola Zalewski z Atalanty Bergamo i Jakub Kamiński z Benfiki Lizbona.
Nikola grał zdecydowanie mniej i trzeba zarządzać jego siłami. Brakuje mu rytmu meczowego, ale czasem głód piłki ma pozytywny wpływ. Podobnie jest z Kamińskim. Też miał mało minut, ale gdy dostał szansę, to w meczu z Milanem pokazał się z doskonałej strony. Są do dyspozycji, ale bierzemy pod uwagę to, że grali mniej - oświadczył Urban.
Frankowski: Musimy narzucić swój styl gry
W konferencji prasowej wziął udział Przemysław Frankowski, który od blisko roku nie grał w piłkarskiej reprezentacji Polski, ale ma nadzieję, że będzie mógł pomóc drużynie w meczu z Bośnią i Hercegowiną.
Zapewnił, że choć ostatni rok był dla niego trudny z powodu kontuzji, to teraz czuje się bardzo dobrze i solidnie przepracował okres przygotowawczy.
Celem był zawsze powrót do reprezentacji. Cieszę się, że tu jestem. Czas pomóc drużynie na boisku - powiedział pomocnik francuskiego Rennes, który po raz ostatni grał w reprezentacji 9 października 2025 roku w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0).
Frankowski zaznaczył, że celem drużyny w Lidze Narodów będzie zwycięstwo w każdym spotkaniu.
Mamy jakość, żeby wygrać z każdym przeciwnikiem. Zaczniemy od meczu z Bośnią, musimy narzucić swój styl gry i wygrać ten mecz, a później koncentrować się na meczu ze Szwecją - podkreślił.
Polska - Bośnia i Hercegowina piątek, godz. 20:45
Mecz Polska - Bośnia i Hercegowina na PGE Narodowym rozpocznie się w piątek o godzinie 20.45.
Trzy dni później Polacy zagrają ze Szwecją w Sztokholmie, 2 października z Rumunią na PGE Narodowym, a po kolejnych trzech dniach czeka ich rewanż na wyjeździe z Bośniakami w Zenicy.
Biało-Czerwoni jesienią 2024 roku rywalizowali w dywizji A Ligi Narodów. Zajęli ostatnie miejsce w grupie z Portugalią, Chorwacją i Szkocją, więc spadli do dywizji B.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.