Polacy nie chcą Mentzena. Szef policji broni akcji przed TK [SKRÓT DNIA]
Zapraszamy na skrót dnia, czyli najważniejsze i najciekawsze materiały wybrane przez redakcję Wirtualnej Polski. Znajdziesz go codziennie wieczorem na stronie głównej WP.
Wirtualna Polska dotarła do dysku zamordowanej polskiej aktywistki
Monika Silva-Koniuszek, polska aktywistka zamordowana w Ekwadorze, przed śmiercią zgromadziła dokumenty ujawniające sieć firm służących do prania pieniędzy z narkobiznesu, powiązanych z albańskimi gangami. Wirtualna Polska uzyskała kopię jej dysku z niemal pięciuset plikami.
Zebrane przez Silvę-Koniuszek materiały wskazują m.in. na działalność panamskiej spółki Sunshine Management Limited i jej powiązania z transgranicznym praniem pieniędzy między Ekwadorem a Panamą. Aktywistka zdążyła powiadomić o swoich ustaleniach ekwadorski rząd oraz ambasadę USA w Quito – żadna z tych instytucji nie zareagowała.
Powtórna autopsja przeprowadzona przez niezależnych biegłych wykluczyła samobójstwo i wykazała, że przyczyną śmierci Polki były cios w głowę i uduszenie. Jej zwłoki trafiły ostatecznie do Polski, a sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Olsztynie.
Mentzen premierem?
Niemal trzy czwarte Polaków (74,5 proc.) nie wyobraża sobie Sławomira Mentzena w roli szefa rządu, w tym 45 proc. jest temu "zdecydowanie" przeciwnych. Kolejne 29,5 proc. wybrało odpowiedź "raczej nie". Mentzena jako szefa rządu popiera jedynie 21,5 proc. badanych – w tym 6,4 proc. "zdecydowanie" i 15,1 proc. "raczej tak". Zdania nie miało 4 proc. respondentów.
Wynika to z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Pozytywnie ten scenariusz ocenia zaledwie co piąty ankietowany.
Wśród wyborców koalicji rządzącej aż 74 proc. zadeklarowało "zdecydowanie nie", a łączny sprzeciw sięgnął 92 proc. W grupie wyborców opozycji negatywnie odpowiedziało 66 proc. pytanych, a pozytywnie 32 proc. Wśród pozostałych wyborców przeciwko było 68 proc., za – 22 proc., a 10 proc. nie miało zdania.
Wyniki w elektoracie obu Konfederacji również nie napawają optymizmem lidera prawicy. Mentzena jako premiera wyobraża sobie 46 proc. sympatyków tych ugrupowań.
Policyjna Solidarność żąda wyjaśnień po akcji w TK
Związek Zawodowy Policyjna Solidarność skierował otwarty list do komendanta głównego Policji gen. insp. Marka Boronia, domagając się publicznego zajęcia stanowiska w sprawie piątkowej akcji przy Trybunale Konstytucyjnym. Funkcjonariusze obawiają się konsekwencji prawnych i chcą wiedzieć, czy działali zgodnie z prawem.
Przewodniczący związku Jacek Łukasik wskazuje, że do organizacji napływają liczne sygnały od policjantów z różnych garnizonów, którzy mają wątpliwości co do zgodności podjętych działań z prawem – w tym możliwego naruszenia art. 127, 128 i 231 Kodeksu karnego. Policjanci boją się zarówno odpowiedzi prokuratury, jak i rozliczeń po ewentualnej zmianie władzy. – Minister sprawiedliwości nie ma prawa wskazywać kierunków działań policjantom. Chcemy wiedzieć, czy będziemy chronieni – powiedział Łukasik w rozmowie z Wirtualną Polską.
Szef policji broni mundurowych po interwencji przy TK
Gen. insp. Marek Boroń wystosował list do policjantów, w którym zapewnił, że działania funkcjonariuszy przed Trybunałem Konstytucyjnym były zgodne z prawem i normami etycznymi. Szef policji odniósł się w ten sposób do krytyki, jaka pojawiła się po interwencji w Alei Szucha.
Boroń zdementował też krążące w sieci spekulacje na temat pisma zastępcy komendanta Głównego Policji, nadinsp. dr. Tomasza Michułki, skierowanego 29 października 2026 r. do komendantów wojewódzkich. "Treść pisma nie ma nic wspólnego z wydarzeniami dotyczącymi Trybunału Konstytucyjnego" – przekazał Boroń, wskazując, że pismo dotyczyło zagrożeń destabilizacyjnych ze strony służb ze wschodu. Wcześniej związek zawodowy "Policyjna Solidarność" zażądał od szefa policji publicznego wyjaśnienia sytuacji, zwracając uwagę na wątpliwości prawne funkcjonariuszy co do legalności ich działań na terenie TK.
Protesty pokolenia Z w Niemczech
Dziesiątki tysięcy młodych ludzi wyszły na ulice ponad 30 niemieckich miast w ramach ogólnokrajowych demonstracji "Gen Z regelt". W Kolonii i Hamburgu doszło do starć z policją, która użyła armatek wodnych.
Protestujący domagali się większych inwestycji w edukację i ochronę zdrowia, poprawy warunków życia oraz rezygnacji z planów obowiązkowej służby wojskowej. Największe zgromadzenia odnotowano we Frankfurcie nad Menem (ok. 8 tys. osób), Lipsku (6–7 tys.) i Berlinie (5–10 tys. według różnych szacunków). W Kolonii policja przerwała przemarsz po tym, jak część uczestników użyła materiałów pirotechnicznych. Podobne incydenty miały miejsce w Hamburgu, Stuttgarcie i Lipsku.
Iran uznał Royal Navy i RAF za organizacje terrorystyczne
Irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego podjęła decyzję o wpisaniu brytyjskiej marynarki wojennej (Royal Navy) i sił powietrznych (RAF) na listę organizacji terrorystycznych. Wywiad MI6 otrzymał status "wrogiej grupy". To bezpośrednia odpowiedź Teheranu na politykę Londynu.
Kluczowym powodem eskalacji była lipcowa decyzja Londynu o uznaniu irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa – za wspieranie tej formacji grozi w Wielkiej Brytanii do 14 lat więzienia. Teheran zarzuca też Brytyjczykom udostępnianie Stanom Zjednoczonym baz wojskowych – na wyspie Diego Garcia i w Fairford – do przeprowadzania uderzeń w irańskie instalacje rakietowe. Nadanie MI6 statusu "wrogiej grupy" oznacza, że osoby oskarżone o współpracę z brytyjskim wywiadem będą ścigane na podstawie irańskiego prawa o szpiegostwie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.