Brutalnie napadł i zabił księdza. "Myślałem, że się wystraszy". Jest finał sprawy
Wyrok, który w środę ogłosił Sąd Apelacyjny w Katowicach, jest surowszy niż orzeczenie częstochowskiego sądu. Pod koniec marca br. organ ten wymierzył Tomaszowi J. karę 20 lat więzienia. Częstochowski sąd uznał wówczas, że sprawca działał z zamiarem ewentualnym zabójstwa. Innego zdania była jednak prokuratura, która uważa, że Tomasz J. miał bezpośredni zamiar pozbawienia życia duchownego. Dlatego domagała się kary dożywocia.
Od wyroku I instancji odwołała się również obrona. Według niej oskarżony nie miał zamiaru pozbawienia życia księdza, chciał dokonać rozboju, a śmierć duchownego była nieszczęśliwym wypadkiem. Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, że sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń, jednak biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, wymierzył Tomaszowi J. zbyt łagodną karę.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tomasz J. brutalnie zabił księdza z Kłobucka. Sąd wydał wyrok
Proces Tomasza J. rozpoczął się przed częstochowskim sądem w grudniu 2025 r. W składanych wówczas wyjaśnieniach mężczyzna przyznał, że chciał okraść księdza, ale zaprzeczał, by zamierzał go zabić. Opowiadał, że zaplanował napad, bo miesiąc wcześniej usłyszał, jak dwie panie w sklepie mówiły, że duchowny ma dużo pieniędzy i sejf. Mówił też, że sam miał problemy finansowe i został oszukany.
Myślałem, że ksiądz się wystraszy, da mi te pieniądze
— tłumaczył oskarżony.
Podczas napadu skrępował ręce księdza trytytkami, taśmą foliową owinął mu głowę, zatykając usta i nos. Przeprowadzona później sekcja zwłok wykazała, że przyczyną jego śmierci było gwałtowne uduszenie w wyniku zamknięcia dróg oddechowych. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach jest prawomocny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.