Zwrócił się do Tuska. Nawrocki na RBN: Premier wie, że popełnił błąd

Prezydent Karol Nawrocki ostro zaatakował rząd Donalda Tuska podczas wtorkowego posiedzenia RBN. Głównym tematem jego wystąpienia stał się kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego i piątkowe wydarzenia pod budynkiem. Zarzucił też premierowi próbę bezprawnego przejęcia TK i wykorzystywanie policji do realizacji politycznego scenariusza.
Wtorkowe posiedzenie RBN zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego miało dotyczyć początkowo bezpieczeństwa Polski i perspektywy stałej obecności wojsk amerykańskich w naszym kraju. Wydarzenia z ostatnich dni sprawiły jednak, że ważnym tematem rozmów stał się również kryzys wokół TK.
Podczas wtorkowego posiedzenia RBN, Karol Nawrocki nie pozostawił wątpliwości, że odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację z TK i wydarzeniami z 30 października obarcza premiera Donalda Tuska.
- Działania rządu z ostatniego piątku, rządu na czele z panem premierem Donaldem Tuskiem sprawiły, że spotykamy się dziś w okolicznościach dotąd niespotykanych, w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy, drodzy państwo, przejść dzisiaj obojętnie - mówił Karol Nawrocki.
Następnie prezydent przypomniał piątkowe wydarzenia w Trybunale. Jego zdaniem doszło wówczas do politycznej próby przejęcia tej instytucji. Nawrocki przekonywał, że działania rządu zaplanowano w czasie jego nieobecności w kraju. W związku z sytuacją przerwał zagraniczną podróż i wrócił do Warszawy.
- Po roku 1989 polityczną decyzją rządu postanowiono bezprawnie przejąć Trybunał Konstytucyjny. Próbowano to zrobić, wykorzystując moją nieobecność w Polsce - przekonywał prezydent.
Nawrocki odniósł się również do momentu wejścia nowych sędziów do siedziby TK. Zwrócił uwagę, że stało się to w noc poprzedzającą Wszystkich Świętych. Podkreślał, że osoby te nie mają, w jego ocenie, prawa do wykonywania obowiązków sędziów Trybunału.
- Te osoby pod policyjną eskortą nadają sobie prawo do zawieszania sędziów i przejęcia ich obowiązków, działając bez jakiejkolwiek podstawy prawnej - mówił.
W dalszej części wystąpienia prezydent zwrócił uwagę na udział policji w wydarzeniach wokół Trybunału. Zarzucił rządowi wykorzystywanie funkcjonariuszy do realizacji politycznych celów. W tym momencie skierował swoje słowa również do Marcina Kierwińskiego ministra spraw wewnętrznych i administracji.
- Nie ma wątpliwości, że policjanci wiedzą, że zostali przedmiotowo wykorzystani do realizacji politycznego scenariusza, co jest bardzo niepokojące. Spoglądam w stronę ministra spraw wewnętrznych - powiedział Nawrocki.
Najmocniejsze słowa padły jednak bezpośrednio pod adresem Donalda Tuska. Prezydent przekonywał, że premier zdaje sobie już sprawę z błędu, jaki popełnił w związku z działaniami dotyczącymi Trybunału.
- Pan premier już wie, że popełnił błąd i oboje też wiemy, że dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników i została już panu wyłącznie przemoc, co jest równie niepokojące - stwierdził Nawrocki.
Prezydent zarzucił też szefowi rządu, że spór wokół TK negatywnie wpływa na wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. Jego zdaniem działania Tuska mogą również odstraszać zagranicznych inwestorów i osłabiać zaufanie społeczne.
- By urzeczywistnić swoją ideologiczną fikcję, pan premier niszczy wizerunek Polski za granicą, co też jest przedmiotem dyskusji publicznej w różnych częściach świata, odstrasza inwestorów, podkopuje fundamenty więzi społecznych i społecznego zaufania - podsumował prezydent.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.