Francja "najsłabszym ogniwem". Bloomberg miażdży politykę Macrona
Agencja Bloomberg nazwała Francję "najsłabszym ogniwem Europy". Wskazuje, że za prezydentury Emmanuela Macrona kraj zmaga się z gigantycznym długiem publicznym, polityczną niestabilnością i utratą zaufania rynków. Mniejszościowy rząd próbuje przeforsować budżet, a w tle nasilają się głosy opozycji o konieczności wstrzymania finansowego wsparcia dla Ukrainy.
Źródło zdjęć: © PAP | LUDOVIC MARIN / POOL
Najważniejsze informacje.
- Agencja Bloomberg ocenia, że rosnące zadłużenie i polityczny chaos uczyniły z Francji najsłabsze państwo Unii Europejskiej.
- Francuski rząd nie ma większości parlamentarnej, co drastycznie utrudnia uchwalenie budżetu i stabilizację finansów państwa.
- Z powodu wewnętrznego kryzysu finansowego Marine Le Pen zapowiedziała, że Francji nie stać już na finansową pomoc dla Ukrainy.
"Dekada gospodarczych rządów Macrona kończy się w sposób chaotyczny, co wyraźnie kontrastuje z jego ambicjami przekształcenia Francji w lidera silnej Europy" - ocenia agencja Bloomberg.
Agencja wskazuje, że początki prezydentury zapowiadały się optymistycznie. Obniżenie podatków dla biznesu i złagodzenie prawa pracy zaowocowały wzrostem gospodarczym na poziomie ponad 2 proc., a także spadkiem bezrobocia i deficytu.
Dobrą passę przerwały w 2018 r. masowe protesty "żółtych kamizelek", wywołane planami podwyżki podatków paliwowych. Aby uspokoić nastroje społeczne, władze przeznaczyły wówczas ponad 10 miliardów euro na ulgi podatkowe i dodatkowe świadczenia.
Miliardy pochłonięte przez kryzysy
Kolejne uderzenie w państwową kasę przyniosły pandemia COVID-19 oraz kryzys energetyczny. Francuski Trybunał Obrachunkowy szacuje, że działania stymulujące gospodarkę w latach 2020–2022 kosztowały budżet około 190 miliardów euro. Kolejne 72 miliardy przeznaczono na walkę ze skutkami kryzysu energetycznego.
Z ustaleń Bloomberga wynika, że francuskie władze zbyt wolno wycofywały się z nadzwyczajnych wydatków. Sytuację polityczną dodatkowo skomplikowała utrata parlamentarnej większości przez obóz prezydencki w 2022 r., a ubiegłoroczne przedterminowe wybory doprowadziły do jeszcze większego rozdrobnienia sił w parlamencie.
Mniejszościowy rząd musi iść na ustępstwa. Aby uniknąć wotum nieufności w trakcie prac nad budżetem, premier wstrzymał sztandarową reformę emerytalną Macrona i przedłużył obowiązywanie podatku dla dużych firm, który w założeniu miał być jedynie tymczasowy.
Koniec pomocy finansowej dla Ukrainy
Głębokie problemy gospodarcze Paryża bezpośrednio rzutują na politykę zagraniczną państwa. Liderka prawicowego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen ogłosiła, że Francja nie ma już środków, aby udzielać Ukrainie wsparcia finansowego. Polityk obarczyła winą Emmanuela Macrona, twierdząc, że kraj znalazł się w absurdalnej sytuacji finansowej. Zapewniła jednak, że armia wciąż może szkolić ukraińskich żołnierzy i dostarczać im sprzęt.
Kontrowersje wokół polityki wschodniej wywołał również lider lewicowej Francji Nieujarzmionej. Jean-Luc Mélenchon stwierdził podczas konferencji prasowej, że rosnące zagrożenie ze strony Rosji może być powiązane z ukraińskimi uderzeniami w głąb rosyjskiego terytorium. Zaznaczył przy tym, że nie usprawiedliwia działań Moskwy.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.