CNN TürkEskişehir merkezli 33 ilde 119 şüpheliye yönelik yasa dışı bahis operasyonu düzenlendiBollywood HungamaBigg Boss 20: Qazi Touqeer recalls being labelled “arrogant” after turning down Ekta Kapoor’s TV offer in 2005: “Main chhota tha, 20 saal ka…”PunchWorld Anaesthesia Day: Doctors call for better equipment, fundingDaily MaverickWORLD FOOD DAY EDITORIAL: Hungry by design: hunger must be on the ballot on 4 NovemberRTP DesportoLiga Europa. Benfica goleia Celtic por 4-1The Jerusalem Post'We'll knock it out fast': Trump threatens Iran's Pickaxe Mountain nuclear site with strikesInquirer3 dead, 1 wounded in Negros Oriental town shootingESPNTransfer rumors, news: Arsenal eye January move for Bayern Munich defenderInquirer EntertainmentAl Pacino to get lifetime achievement award from the Screen Actors Guild한겨레10월17일 알림ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFUOLEm sabatina, Lula dá guinada sobre redução da maioridade penal
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 16, 2026

Lekarze odesłali ciężarną, partner zdemolował SOR. Nowe informacje

Translate
  • 26-letni mężczyzna wszczął awanturę na SOR-ze po odesłaniu do domu jego ciężarnej partnerki.

  • Na oddziale doszło do zniszczeń, a szkody oszacowano na około 67 tysięcy złotych.

  • Karol P. usłyszał zarzuty dotyczące gróźb karalnych, znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej oraz zniszczenia mienia.

  • Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowy areszt wobec mężczyzny.

  • Adwokaci Karola P. zaznaczyli, że nie został zastosowany tymczasowy areszt dla ich klienta.

  • Kobieta urodziła dziecko w domu bez pomocy medycznej tego samego dnia po opuszczeniu szpitala.

  • Wobec personelu SOR-u została złożona skarga do Rzecznika Praw Pacjenta.

1 października w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie doszło do niebezpiecznej sytuacji. 26-latek awanturował się z położnymi i pracownikami SOR-u. Karol P. przyjechał do placówki ze swoją ciężarną żoną.

Kobieta była przekonana, że rodzi, ale lekarze odesłali ją do domu. To wtedy mężczyzna wpadł w furię: kierował groźby pod adresem personelu szpitala, dopuścił się znieważenia, naruszył nietykalność cielesną medyków.

Awantura na SOR-ze. 26-latek zdemolował część oddziału

"W szale zaczął dewastować to, co napotkał na swojej drodze. Zniszczył dwie pary dwuskrzydłowych drzwi, gaśnicę, przyciski w windzie i dystrybutor do wody" - wylicza w wydanym komunikacie policja. Łączne straty oszacowano na 67 tys. złotych.

Funkcjonariusze schwytali 26-latka. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Karol P. usłyszał cztery zarzuty: stosowania gróźb karalnych, znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej oraz zniszczenia mienia.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe wystąpiła z wnioskiem o tymczasowy areszt dla mężczyzny. Część mediów błędnie podała, że sąd przychylił się do wniosku.

Urodziła w domu bez pomocy medycznej. Chwilę wcześniej odesłali ją ze szpitala

Nowe światło na sprawę rzucili adwokaci Karola P. W mediach społecznościowych pojawił się obszerny wpis prostujący nieprawdziwe doniesienia. "Wbrew niektórym przekazom medialnym wobec naszego klienta nie zastosowano tymczasowego aresztowania" - przekazano na wstępie.

Następnie poznaliśmy okoliczności zdarzenia. Partnerka 26-latka zgłosiła się do warszawskiego szpitala, bo miała skurcze porodowe. "Po zbadaniu przez personel została odesłana do domu. Jeszcze tego samego dnia urodziła dziecko w domu, bez pomocy medycznej. Karol P. działał w głębokim przekonaniu, że dziecko nie żyje" - ujawniono.

Na działanie medyków złożono skargę do Rzecznika Prawa Pacjenta. Jak podkreślono, przekonanie P. o śmierci dziecka "ma decydujące znaczenie dla oceny jego zachowania i powinno być uwzględniane w publicznym przekazie".

Domagali się aresztu dla Karola P. Sąd obalił argumenty prokuratury

Według sądu rozpatrującego wniosek o tymczasowy areszt obawa ucieczki lub ukrywania się Karola P. jest "czysto hipotetyczna", a nie realna, zaś jego stan wzburzenia w szpitalu nie wynikał z przemyślanego zamiaru wyrządzenia krzywdy pracownikom szpitala.

"Sąd uznał też, że nie ma realnej obawy popełnienia przez podejrzanego przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu. (...) Wypowiadane słowa padły w stanie gniewu uzasadnionego okolicznościami porodu jego partnerki" - przekazali adwokaci.

Jest wysoce prawdopodobne - zdaniem sądu - że podejrzany dopuścił się jednego z czterech czynów zabronionych, które mu postawiono. W sprawie 26-latka trwa postępowanie przygotowawcze.

"Polityczny WF": As w rękawie PSL-u. Tak może wzmacniać się wobec TuskaINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.