Płonące paczki i "jednorazowi" agenci Putina. Tak cywile zostają wmieszani w sieć sabotażu Kremla [ŚLEDZTWO]
Niniejszy tekst powstał w ramach projektu Axel Springer Global Reporters Network, którego Onet i "Die Welt" są częścią.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Z pojazdu wysiedli zamaskowani mężczyźni z bronią. Należeli do łotewskiej Służby Bezpieczeństwa Państwa (VDD), agencji kontrwywiadowczej tego kraju. Funkcjonariusze przeszukali posesję. Zgodnie z protokołem z przeszukania sporządzonym później przez władze zabezpieczyli kilka telefonów komórkowych, kart SIM i dokumentów, a także pistolet z zeszlifowanym numerem seryjnym, bagnet do karabinu AK-47 oraz urządzenie zakłócające sygnał telefonów komórkowych.
Aresztowali Kowacza, Ukraińca w wieku ok. 60 lat, który mieszkał na Łotwie od ponad 30 lat. Litwa oskarża go — oraz czterech jego wspólników — o planowanie ataków terrorystycznych. Pięciu innych mężczyzn czeka na proces w Warszawie.
Polscy i litewscy prokuratorzy oskarżają 10 mężczyzn o planowanie i przeprowadzanie podpaleń przesyłek towarowych w kilku krajach europejskich na zlecenie rosyjskiego Głównego Zarządu Wywiadowczego (GRU).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.