The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Barbara Nieman, wybitna śpiewaczka operowa, nie żyje

Translate

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 27 października (21:58)

Zmarła sopranistka operowa Barbara Nieman. Była wieloletnią solistką Teatru Wielkiego Opery Narodowej. Dysponowała pięknym sopranem lirycznym, typu lirico spinto.

Barbara Nieman, wybitna śpiewaczka operowa, nie żyje

Barbara Nieman, 1980 rok, studio Telewizji Polskiej. Fot. Maciej Belina Brzozowski /PAP

Barbara Nieman pochodziła z Wileńszczyzny. Dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w Olsztynie. Tam, w średniej szkole muzycznej, kształciła głos pod kierunkiem Marii Stankowej. Studia wokalne ukończyła w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w klasie Ady Sari (1959). Otrzymała też wówczas wyróżnienie na Międzynarodowym Konkursie Śpiewaczym w Wiedniu; na Konkursie Wokalnym w Tuluzie uzyskała zaś srebrny medal (1964). Jako stypendystka Ministerstwa Kultury i Sztuki uczestniczyła w kursie mistrzowskim dla śpiewaków organizowanych przez La Scalę w Mediolanie.

Związana z Operą Warszawską przez całą karierę

W 1959 roku przyjęto ją do zespołu solistów Opery Warszawskiej i związana z tą sceną pozostała do końca kariery  (1990). Jeszcze w tymczasowej siedzibie Opery w gmachu „Romy” debiutowała jako Zofia w Halce Moniuszki i partię tę wykonywała ponad dwadzieścia lat. Otrzymywała od razu ważne role, jak Ksenia w „Borysie Godunowie” Musorgskiego i Panna Ewa w „Hrabinie” Moniuszki (1960).

Teatr Wielki przypomina w biogramie artystki, że dysponowała ona niebywale pięknym sopranem lirycznym, typu lirico spinto, lecz posiadała też sprawność koloratury, toteż obok Panny Ewy odtwarzała Gildę w „Rigoletto” Verdiego (od 1961) i Hannę w „Strasznym dworze” Moniuszki (od 1964). 

„Znajdujemy ją także w obsadach ‘Carmen’ Bizeta (od 1961) i ‘Aidy’ Verdiego (od 1962) w drobniejszych partiach Frasquity i Kapłanki. Lecz już za dyrekcji Bohdana Wodiczki była rzeczywiście posągową boginią Dianą w ‘Ifigenii na Taurydzie’ Glucka (1962), poruszającą swym śpiewem Antonią w ‘Opowieściach Hoffmanna’ Offenbacha (od 1963) i zrozpaczoną Doną Anną w „Don Juanie” Mozarta (od 1963). Wzięła udział w uroczystościach otwarcia odbudowanego Teatru Wielkiego śpiewając Zofię w ‘Halce’ (21 XI 1965)” - podaje teatr.   

Desdemona i inne niezapomniane role

„Śliczna, pełna scenicznego wdzięku, lecz zdolna też do dramatycznego wyrazu, już na nowej, wielkiej scenie stworzyła niezapomniane, nierzadko premierowe, a potem wielekroć ponawiane role Małgorzaty w ‘Fauście’ Gounoda (1966), Mimi w ‘Cyganerii’ Pucciniego i Tatiany w ‘Eugeniuszu Onieginie’ Czajkowskiego (1967) oraz Hrabiny w ‘Weselu Figara’ Mozarta (1970) i Poppei w ‘Koronacji Poppei’ Monteverdiego (1971). Jednak kulminacją tych lat stała się jej Desdemona w ‘Otellu’ Verdiego (1969). Wykreowana  tam przez nią postać i sposób śpiewu unosiły (wraz z innymi solistami) to znakomite przedstawienie na wyżyny teatru operowego. Cechowała ją wokalna wszechstronność, toteż przychodziło jej na warszawskiej scenie obdarzać swym głosem osoby rozmaite” - napisano w biogramie artystki na stronach Teatru Wielkiego Opery Narodowej. 

Bogaty i ciepły w barwie sopran

Była żoną znanego dyrygenta Stefana Rachonia, i z jego orkiestrą radiową wykonywała często muzykę lżejszą i operetkową, co przysparzało jej popularności wśród melomanów. 

„Toteż z ujmującym czarem wcielała się w postać Rozalindy w ‘Zemście nietoperza’ Straussa (1987) pod batutą zaproszonego do przygotowania tej premiery w TW męża, i tą właśnie rolą pożegnała scenę (1990). Jej bogaty i ciepły w barwie sopran należał z pewnością do najpiękniejszych głosów, jakie rozbrzmiewały w Teatrze Wielkim. Potwierdzają to rejestracje live przedstawień z jej udziałem” - podaje teatr. 

Po odejściu z teatru podjęła pracę pedagoga w średniej szkole muzycznej w Warszawie.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.