Stała baza USA w Polsce? Jest oświadczenie wiceszefa Pentagonu

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 29 września (21:38)
Pentagon bada możliwość utworzenia stałej bazy sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Polsce - wynika z oświadczenia podsekretarza obrony Elbridge'a Colby'ego. Jednocześnie Waszyngton potwierdza redukcję liczby brygad w Europie z pięciu do trzech, w tym wycofanie jednostki dotąd stacjonującej rotacyjnie w Polsce.
Amerykańscy żołnierze na poligonie drawskim, 10.04.2025 r. (fot. Marcin Bielecki) /PAP
Wzmianka o możliwym stacjonowaniu sił amerykańskich w Polsce pojawiła się w oświadczeniu wiceszefa Pentagonu Elbridge'a Colby'ego na temat wdrażania Strategii Obrony Narodowej (NDS).
W części poświęconej Europie urzędnik stwierdził, że w myśl strategii zakładającej przesunięcie ciężaru odpowiedzialności za obronę Europy, Departament Obrony jest obecnie skupiony na „pokazywaniu i pomocy (sojusznikom)” jak sprostać temu zadaniu.
"Robimy to na poziomie dwustronnym, prowadząc rozmowy techniczne (...) oraz przez inne okazje do bliższej współpracy, takie jak bieżące badanie potencjalnych możliwości utworzenia stałej bazy sił zbrojnych USA w Polsce" - napisano w dokumencie przesłanym Kongresowi.
Przypomnijmy, że ostatnie rozmowy na ten temat odbyły się w minionym tygodniu, kiedy z podsekretarzem obrony rozmawiali wiceszefowie MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Paweł Zalewski. Wcześniej o „wielkich postępach” w sprawie stałej bazy w Polsce mówił prezydent USA Donald Trump, co zostało zinterpretowane jako potwierdzenie, że decyzja w tej sprawie zapadła.
Amerykańska brygada nie wróci do Polski
Według Elbridge'a Colby'ego częścią strategii Pentagonu była też redukcja liczby brygadowych zespołów bojowych (BCT) w Europie o dwa (z pięciu do trzech). Jedną z wycofanych brygad była stacjonująca rotacyjnie w Polsce, druga - w Rumunii.
Oświadczenie wiceszefa Pentagonu zdaje się sugerować, że jednostka ta nie powróci do Polski.
Mówiąc o trwającym przeglądzie sił USA w Europie, który zdecyduje o długotrwałym rozmieszczeniu wojsk, podsekretarz obrony zaznaczył, że decyzje oparte zostaną na analizach Dowództwa Europejskiego Stanów Zjednoczonych, a także na konsultacjach z Kongresem, NATO i sojusznikami. Stolice europejskie otrzymały kwestionariusze, na które - jak ocenił - odpowiadały „merytorycznie”.
Jeśli chodzi o Ukrainę, to amerykański urzędnik napisał, że europejskie przywództwo w jej wsparciu jest „możliwe i właściwe”, a sojusznicy pokrywają już koszty amerykańskiej pomocy w ramach mechanizmu PURL. Podsekretarz obrony ocenił, że ukraińscy obrońcy „utrzymują linię frontu” i uniemożliwiają dalsze postępy Rosji, co według niego sprzyja trwałemu pokojowi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.