Ołeszki to PR-owy pokaz „humanitaryzmu” Rosji i Trumpa, który skończy się wielkim zabijaniem

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 30 października (21:18)
W Ołeszkach odbywa się „operacja wizerunkowa” - ocenia brytyjski „The Independent”. Jej celem jest przedstawienie Władimira Putina jako „humanitarysty”, zgodnie ze słowami Steve'a Witkoffa i pokazanie Donalda Trumpa jako równie przejętego losem ludności tuż przed wyborami połówkowymi w USA. Z Kijowa dochodzą niepokojące sygnały. Akcja ewakuacyjna pozwoliła Rosji uzupełnić zapasy i przerzucić sprzęt, którym uderzy na Chersoń.
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Ołeksandr Tołokonnikow, zastępca szefa władz obwodu chersońskiego, powiedział portalowi „Independent”, że po zakończeniu rozejmu Rosja może zintensyfikować ostrzał Chersonia.
To zawieszenie broni dało im czas na sprowadzenie sprzętu wojskowego, uzupełnienie zapasów dla swoich sił oraz rotację jednostek. Spodziewamy się więc, że od poniedziałku ostrzał Chersonia może stać się znacznie intensywniejszy – stwierdził.
Ołeszki znajdują się na lewym brzegu Dniepru, naprzeciw kontrolowanego przez Ukrainę Chersonia. Według ukraińskich władz rosyjskie siły wykorzystywały tę miejscowość jako bazę artyleryjską oraz punkt startowy dla dronów atakujących mieszkańców Chersonia.
Według relacji Ukraińców cytowanych przez brytyjski portal, w mieście przed zapowiadaną wizytą ekipy amerykańskiej stacji Newsmax miały być sprzątane ulice, a także sprowadzeni prawosławni duchowni. Ukraińskie źródła twierdzą ponadto, że rosyjscy żołnierze w Ołeszkach przebierają się za cywilów. Można tylko podejrzewać, że będą później wychwalać przez kamerami Newsmax dobrotliwe władze na Kremlu.
Rozejm jako akcja PR-owa
„Independent” ocenił, że porozumienie przedstawiane jako sukces humanitarny Melanii Trump – które, według portalu, miało zostać wynegocjowane z udziałem papieża – może służyć Rosji jako narzędzie propagandowe.
Tołokonnikow przyznał, że pierwsza dama USA mogła odegrać rolę w umożliwieniu ewakuacji („Szczerze mówiąc, nie potrafię powiedzieć jaką” - przyznał). Zwrócił jednocześnie uwagę, że z rozejmu korzysta również strona rosyjska.
Rosja zyskuje w mediach - komentuje urzędnik. Cała operacja w Ołeszkach ma miejsce nieco ponad tydzień po wizycie Steve'a Witkoffa w Petersburgu, gdzie, ku zdumieniu dużej części świata, amerykański negocjator nazwał Władimira Putina „humanitarystą”.
Niedługo później w przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że Pentagon wywiera naciski na partnerów m.in. z krajów bałtyckich, by używać bardziej stonowanego języka w kontekście Rosji i jej przywódcy.
Dla samego Trumpa, ewakuacja Ołeszek to także wizerunkowe zwycięstwo tuż przed wyborami w USA, ukazujące jego rodzinę jako - „humanitarystów”. „Melania to księżna Diana XXI wieku” - już takie wpisy pojawiają się w sieci pod kolejnymi komunikatami pierwszej damy Stanów Zjednoczonych o konwojach humanitarnych.
Tołokonnikow: „prawdopodobnie wszyscy korzystają na tej sytuacji, z wyjątkiem Chersonia, który może zostać ostrzelany jeszcze mocniej, gdy tylko zawieszenie broni się skończy”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.