Nie będzie debaty przed II turą w Krakowie. Ujawniono powód
Jak ustaliła Interia, decyzja ta wynika w głównej mierze z postawy sztabu Łukasza Gibały, do którego wpłynęło niemal 20 zaproszeń z mediów i krakowskich organizacji.
"Sztab Gibały optował za zorganizowaniem jednej wspólnej debaty przez czołowe stacje telewizyjne. Gdy nie udało się osiągnąć porozumienia, podjęto decyzję o całkowitym wycofaniu się z medialnych starć" – pisze Interia. II tura głosowania odbędzie się 11 października.
Kto ma większe szanse na wygraną?
– Mamy faworyta, ale niemurowanego. Wiemy, że to, że się jest faworytem, to jest największym wrogiem zwycięstwa, bo już się niejeden przekonał – wskazał prof. Jarosław Flis.
– Łukasz Gibała ma swój wielki dorobek, ma swoje osiągnięcia i ma swoich zwolenników, ale też parę razy zdarzało mu się zrażać do siebie ludzi na różne sposoby. Jakby tak spojrzeć na grono jego najbliższych współpracowników, to nie jest jakiś taki wierny zespół, który przy nim trwa. Ja przynajmniej raz się spotkałem z osobami, które chciały z nim współpracować i się po prostu zawiodły – powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.