Naloty czy porozumienie? Media o trzech scenariuszach ws. Iranu
- Donald Trump twierdzi, że rozmowy z Iranem przynoszą postęp, ale Teheran może próbować zyskać na czasie.
- Biały Dom rozważa porozumienie, wznowienie działań bojowych albo dalszą presję gospodarczą.
- J.D. Vance przekazał, że Waszyngton nie wyznaczył Iranowi terminu na zawarcie umowy.
- Negocjatorzy z Kataru udali się na rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Aragczim.
Donald Trump powiedział w poniedziałek, że nie zamierza podejmować pochopnej decyzji w sprawie ewentualnego powrotu do bombardowania Iranu. Jednocześnie przekonywał, że presja wywierana na Teheran może doprowadzić do porozumienia.
– Tak czy inaczej, coś zrobimy, ale nie ma pośpiechu. Doprowadziliśmy ich do finansowej ruiny. Nie mają pieniędzy ani benzyny, a ich społeczeństwo jest już tym wszystkim coraz bardziej zmęczone – powiedział portalowi Axios.
Prezydent USA zaznaczył, że prowadzone są rozmowy z Iranem, choć jego zdaniem władze w Teheranie próbują odwlekać rozstrzygnięcie. – Prowadzimy z nimi rozmowy. Wszystko idzie dobrze. Problem z nimi polega na tym, że próbują nas zwodzić. Po stronie irańskiej nie ma takiej presji czasu, jak można by się spodziewać, ale chcą zawrzeć porozumienie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – zapewnił.
Trzy scenariusze Białego Domu
Według Axiosa Trump rozważa trzy warianty. Pierwszy zakłada zawarcie umowy z Iranem. Takie rozwiązanie popierają wiceprezydent J.D. Vance oraz specjalny wysłannik Białego Domu Steve Witkoff. Stanowisko to ma również popierać większość państw Zatoki Perskiej, które miały przekazać prezydentowi USA swoją opinię.
J.D. Vance powiedział w poniedziałek, że Waszyngton nie wyznaczył Iranowi daty granicznej. Ocenił również, że w negocjacjach osiągnięto pewien postęp.
– Zarówno prezydent, jak i ja jesteśmy dość dobrej myśli, jeśli chodzi o perspektywy osiągnięcia potencjalnego porozumienia w drodze negocjacji. Będziemy nadal nad tym pracować. Oczywiście nigdy nic nie wiadomo. Irańczycy bywają nieprzewidywalni, a prezydent, jak zawsze podkreśla, zachowuje możliwość podjęcia działań militarnych. Dysponuje również środkami pozamilitarnymi. Z pewnością jednak poczyniliśmy pewne postępy. Zobaczymy, czy uda nam się osiągnąć kolejne – przekazał mediom.
Drugi scenariusz przewiduje wznowienie działań bojowych. Jak podał Axios, za takim rozwiązaniem opowiadają się premier Izraela Binjamin Netanjahu oraz sekretarz obrony USA Pete Hegseth. Ich zdaniem Iranowi nie można ufać ani w kwestii samego porozumienia, ani jego późniejszego przestrzegania.
Presja gospodarcza i rozmowy z udziałem Kataru
Trzeci wariant oznaczałby utrzymanie obecnej presji ekonomicznej, bez zawierania porozumienia i bez rozpoczęcia nowych działań wojskowych. Takie podejście mają rekomendować Trumpowi sekretarz skarbu Scott Bessent, dyrektor CIA John Ratcliffe oraz sekretarz stanu Marco Rubio.
Według informacji przytoczonych przez Axios John Ratcliffe miał przekonywać, że dalsze naciski gospodarcze mogą zmusić Iran do kolejnych ustępstw. Alternatywnie mogłyby doprowadzić do tak silnej destabilizacji wewnętrznej, że Irańczycy wyszliby na ulice przeciwko władzom.
Równolegle trwają rozmowy dyplomatyczne. Jak podała agencja Reutera, negocjatorzy z Kataru udali się w poniedziałek w nocy na spotkanie z szefem irańskiego MSZ Abbasem Aragczim, aby omówić wersje potencjalnego porozumienia negocjowanego od ośmiu dni.
Trump napisał także w serwisie Truth Social, że Iran chce szybko zawrzeć umowę i że może do niej dojść. Wpis opublikował dzień przed wyborami do Kongresu, oświadczając, że cena ropy spadła o ok. 10 dol. za baryłkę, bo "ludzie czują, że nie będzie wojny z Iranem".
W poniedziałek po południu ropa Brent kosztowała 104 dol. za baryłkę. W ciągu dnia jej cena maksymalnie sięgała 112 dol. za baryłkę.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.