InquirerBARMM chief forms CabinetThe Jerusalem PostPolice demolish Beit Hanina compound used to house Palestinians without permitsDaily MaverickNew wave of bomb hoaxes hits dozens of flights across EuropePunchNJC suspends three judges, disciplines six others한겨레여권 사법부 압박에 판사들 대응 나서나…전국법관대표회의 조기 개최VarietyTaiwan Creative Content Fest Opens as Chair Sue Wang Says ‘Culture Is Power’ Amid AI ShiftZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFSDP Espectáculos¿De qué murió el hermano de Mónica Castañeda? Ventaneando confirma su fallecimientoالنهارخاص "النهار": د.غبيشة الكتبي... من شغف الصقور إلى ريادة طب الصقور في الإماراتDaily MailBondi Beach massacre death toll rises to 16: Survivor dies from complications resulting from their injuries almost eleven months laterSözcüEşinden 2 yıl önce boşanmış! 8 kişinin katili bakın ne iş yapıyormuşESPNJaguars dominate Ravens in Baltimore
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, November 6, 2026

Śmierć podczas policyjnej interwencji. Byli policjanci skazani

Translate
Wyrok nie jest prawomocny

Lublin

Źródło wideo: Google Earth

Źródło zdj. gł.: TVN24

Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i trzyletni zakaz pełnienia służby w policji. Taki wyrok zapadł w sprawie dwóch byłych policjantów, którzy odpowiadali za przekroczenie uprawnień i nieumyślne spowodowanie śmierci 36-latka, którego obezwładnili podczas interwencji. Z ustaleń wynika, że mężczyzna wskazywał, że ma problemy z oddychaniem i prosił o zwolnienie chwytów. Wyrok nie jest prawomocny.

Jest to już kolejne rozstrzygnięcie w tej sprawie. We wrześniu zeszłego roku Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił wcześniejszy wyrok uniewinniający i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Prokuratura domagała się kar po roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i pięcioletniego zakazu wykonywania zawodu policjanta. Obrona wnosiła o uniewinnienie.

Przekroczenie uprawnień i nieumyślne spowodowanie śmierci

W piątek Sąd Rejonowy Lublin-Wschód uznał 43-letniego Wojciecha K. i 50-letniego Arkadiusza K. za winnych przekroczenia uprawnień oraz nieumyślnego spowodowania śmierci 36-letniego mężczyzny.

Obaj usłyszeli wyrok roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i trzyletni zakaz pełnienia służby w policji. Sąd zasądził od nich również po 20 tys. zł zadośćuczynienia dla siostry zmarłego.

Przechodnie zawiadomili, że mężczyzna był agresywny

Sprawa dotyczy zdarzenia z sierpnia 2020 roku, kiedy to przechodnie zawiadomili policję o agresywnym mężczyźnie w okolicy ul. Łęczyńskiej w Lublinie. Leczący się psychiatrycznie Tomasz K. uciekał przybyłym na miejsce mundurowym, którzy zatrzymali go w okolicy budynku Agencji Mienia Wojskowego, gdzie kamera monitoringu zarejestrowała część zatrzymania.

Według ustaleń śledczych, policjanci - stosując chwyty obezwładniające - powalili mężczyznę na ziemię, założyli mu kajdanki na ręce z tyłu oraz dociskali jego ciało kolanami i rękami, przez co ograniczyli mu możliwość oddychania.

Sąd: miał charczący głos, z ust leciała mu ślina bądź piana

Zdaniem sędziego Andrzeja Skubisa interwencja miała charakter dynamiczny. Z nagrań wynika, że 36-latek został uderzony łokciem w szyję, zastosowano też wobec niego "chwyt obezwładniający szyję", po czym został powalony na ziemię brzuchem do podłoża. Jak ustalił sąd, w tej pozycji mężczyzna nie wykonywał już gwałtownych ruchów nogami, był spokojny, a mimo to policjanci przytrzymywali mu nogi i klatkę piersiową.

– Swoim zachowaniem i odruchami pokrzywdzony wskazywał, że ma problemy z oddychaniem, prosił o zwolnienie chwytów, miał charczący głos, z ust leciała mu ślina bądź piana – opisał sędzia.

Sąd: nieadekwatne środki przymusu bezpośredniego

Z zebranych dowodów wynika, że obrażenia ciała wynikające z przeprowadzonej interwencji i sam sposób przeprowadzenia akcji reanimacyjnej nie miały wpływu na śmierć 36-latka. Jak ustalono, zmarł on w wyniku "asfiksji restrykcyjnej", czyli wskutek ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej występującej w sposób nagły u osoby w stanie pobudzenia ruchowego, któremu towarzyszy utrudnienie oddychania w wyniku przymusowego unieruchomienia. We krwi Tomasza K. wykryto obecność środków psychotropowych.

Sąd ocenił, że oskarżeni przekroczyli swoje uprawnienia, gdyż zastosowali nieadekwatne środki przymusu bezpośredniego z użyciem znacznej siły. Zdaniem sądu funkcjonariusze mieli świadomość, że 36-latek zachowywał się dziwnie – podczas ucieczki sam manifestował, że leczy się psychiatrycznie – i że może być zmęczony ucieczką. Według sądu, gdyby ocenili sytuację właściwie i zareagowali na apele pokrzywdzonego, nie spowodowałoby to jego zgonu na skutek asfiksji.

Obrońca: funkcjonariusze działali w interesie publicznym

Jeden z obrońców oskarżonych, mecenas Stanisław Estreich, zapowiedział w rozmowie z mediami złożenie apelacji od wyroku. Jego zdaniem ta sprawa ma dużo szerszy zasięg.

– Jest to kwestia odpowiedzi na pytanie, czy możemy się czuć bezpieczni w naszym mieście i kraju oraz czy interwencja policjantów musi się kończyć ławą oskarżonych. I podstawowa przyczyna – czy funkcjonariusz, który nie jest szkolony, może wiedzieć, że wystąpiło zjawisko "asfiksji restrykcyjnej" – powiedział adwokat.

Jego zdaniem funkcjonariusze działali w interesie publicznym, "byśmy po ulicach mogli chodzić spokojnie".

W czasie procesu oskarżeni stali na stanowisku, że zarzuty śledczych są niezasadne i bezpodstawne. Ich zdaniem zastosowane środki były odpowiednie do sytuacji i zgodne z nadanymi uprawnieniami. Obaj mężczyźni wyrazili ubolewanie i współczucie dla rodziny zmarłego.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.