ESPN DeportesEl Porto, con Gimenez en la banca, se mide ante el sotaneroRTP DesportoLando Norris conquista pole para Grande Prémio de Espanha por 11 milésimosESPN🔴Premier League live updates: Chelsea held by Hull, Liverpool fail to break FulhamThe Jerusalem PostNo signed Hormuz deal expected yet from Oman, Gulf States meeting on Monday, Iranian official saysPunch2027: Haske dumps APC, picks Adamawa APM gov ticketוואלהגבר בן 23 נפל מסוס סמוך לתל שבע - מצבו בינוניInquirerBatangas university acts on alleged harassment of transwoman studentEngadgetAnthropic's CEO proposes a three-step plan to curb AI developmentThe VergeSylvan Esso think you should splurge on good-quality yogurtRolling Stone‘The Family Stone’ Sequel in the Works With Most of Original Cast ReturningNumeramaVotre perception visuelle se propage à travers le cerveau comme une vague : ce que révèle une expérience sans capteurCollider‘Saturday Night Live UK’ Is Officially Mastering the Most Important ‘SNL’ Formula
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, September 12, 2026

Szydzili z Trumpa na ulicach. Protesty po przyjeździe Amerykanina

Translate

"Głos ludzi jest jasny: Trumpa tu nie chcemy", "Trump musi odejść", "uchodźcy mile widziani"- takie między innymi okrzyki przebijały się w sobotnie popołudnie przez dźwięki bębnów i trąbek.

- Od Wenezueli, po Iran, Trump wydaje wszystkie pieniądze podatników na bomby, nie na ludzi - powiedziała PAP Sharon, mieszkanka Dublina dodając, że jej obecność to "głos za pokojem".

Kolorowy sprzeciw

Część protestujących miała rekwizyty: karykatury Trumpa z czerwonym nosem klauna lub też wielkie balony przedstawiające go jako przerośnięte, rozkapryszone dziecko. Inni przynieśli np. reprodukcję zdjęcia Trumpa ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffrey'em Epsteinem.

Pani Michelle przyjechała z Wexford, oddalonego od Dublina o ponad dwie godziny drogi pociągiem. - Chciałam tu być, żeby pokazać solidarność z uciskanymi – podkreśliła, ściskając w rękach tabliczkę z napisem "Orange Lies Matter" ("Pomarańczowe kłamstwa mają znaczenie", nawiązanie do antyrasistowskiego hasła "Black Lives Matter"). - Po co on właściwie tu jest? – pytał emeryt, pan Thomas, rozkładając ręce i oceniając, że wizyta nie ma jasnego celu. Dodawał jednak, że rozumie irlandzki rząd, który przyjął prezydenta USA, by nie zaogniać sytuacji dyplomatycznej.

Nie u wszystkich rząd mógł liczyć na wyrozumiałość. W tłumie pojawiały się też okrzyki krytykujące premiera Micheala Martina za to, że zgodził się na wizytę."Trump do domu", "Nie ma tu miejsca dla zbrodniarzy wojennych", "Wszyscy cię tu nienawidzą", "Nie dla syjonizmu, faszyzmu, amerykańskich wojen i Trumpa", "Trump do więzienia, nie do Irlandii" - takie napisy można było wyłowić w morzu transparentów.

  • Demonstracja w Dublinie
  • Demonstracja w Dublinie
  • Demonstracja w Dublinie
  • Demonstracja w Dublinie
  • Anti-Trump demonstrators march through Dublin
epa13234239 Anti-Trump demonstrators hold placards as they take part in a protest march against US President Donald Trump, in Dublin, Ireland, 12 September 2026. The US president is on a two-day visit to Ireland, including a visit to his golf course in Doonbeg.  EPA/NEIL HALL 
Dostawca: PAP/EPA.
NEIL HALL
protest, Trump, march, balloon
  • Demonstracja w Dublinie
  • Demonstracja w Dublinie
[1/7] Demonstracja w Dublinie Źródło zdjęć: © PAP | NEIL HALL

Powiewały też między innymi tęczowe flagi społeczności LGBT. Wielu ludzi przyszło z flagami palestyńskimi i propalestyńskimi transparentami. Znalazły się wśród nich tabliczki z napisem "stop ludobójstwu". Skandowano między innymi "Viva Palestina" i "Od rzeki do morza, Palestyna będzie wolna". Członkowie jednej z zamaskowanych grup krzyczeli też: "Niech żyje intifada". - Trump pozwala Izraelowi na atakowanie Palestyny, nieustannie, dzięki broni i pieniądzom. Dlatego tu jestem. Ale lista powodów jest dłuższa - stwierdził Michael, oceniając między innymi, że Donald Trump jest rasistą.

Michael wybuchł śmiechem, na sugestię PAP, że być może zgodzi się on z prezydentem USA, który w sobotni poranek zadeklarował, że chciałby zjednoczenia Irlandii. - Trump powiedział to tylko, żeby go cytowali. To nic nie znaczy. W życiu nie powtórzy tego w Londynie czy Manchesterze. Idź do Belfastu, na Shankill Road (ulicę lojalistów, wiernych koronie brytyjskiej – przyp. PAP) i spytaj, co o tym myślą. Ich reakcja mogłaby być interesująca - ocenił.

Donald Trump zadeklarował w sobotę w Dublinie, że chciałby zjednoczenia Irlandii, i ocenił, że prędzej czy później do niego dojdzie. Rząd Zjednoczonego Królestwa, którego częścią jest Irlandia Północna, odpowiedział, że nie ma podstaw do organizacji referendum w tej sprawie, bo w Irlandii Północnej nie istnieje szerokie społeczne poparcie dla zjednoczenia.

Pytany przez dziennikarzy jeszcze przed początkiem demonstracji co sądzi o protestach przeciwko wizycie, prezydent Trump stwierdził, że nie wiedział nawet, że jakieś są organizowane.Amerykanista i historyk, profesor Daniel Geary z uczelni Trinity College w Dublinie zwracał wcześniej uwagę w rozmowie z PAP, że wizyta jest zorganizowana tak, by "trzymać Trumpa możliwie daleko od demonstracji".

Rozmowy z prezydentem i premierem Irlandii, przemówienie w rezydencji ambasadora - tak rozpoczęła się oficjalna wizyta prezydenta Trumpa w Irlandii. Po południu odleciał on do hrabstwa Clare, by oglądać turniej Irish Open, rozgrywający się w należącym do niego ośrodku golfowym. W tej okolicy również zapowiedziano protesty.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.