RTP DesportoCorridas de Fórmula 1 mais curtas a partir de 2027וואלההאם רע"ם ועוצמה יהודית ייפסלו? דיונים בבקשות לפסילה לכנסת ה־26The Jerusalem PostMotive behind Ontario synagogue shooting attack not yet determined by Canadian policePunchVIDEO: NSCDC busts illegal fruit juice factory in Lagos, arrests twoDaily MaverickWHAT’S COOKING: A pair of meaty recipes to plan for Braai DayBollywood HungamaVeteran actor Radha files complaint against sister Ambika and brother over alleged Rs 50 crores cheque fraudInquirerDepEd asked: Why reiterate Pride Month memo when it’s always voluntary?UOLFuracão Polo atinge categoria 4 no Pacífico mexicanoColliderApple TV’s Sensational Spy Series Is on a 630-Day Streaming StreakEgypt IndependentEgypt stresses protection of workers in Lebanon, stronger labor cooperationThe Sydney Morning HeraldLachie Neale faces tribunal in bid to play in AFL grand finalBlickMit viel Gold versehen: Messi präsentiert Spezialtrikot für Argentinien-Abschied
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 22, 2026

Zagadka odwołanej wizyty w USA? Znamy odpowiedź

Translate

Kosiniak-Kamysz o planowanym w tym tygodniu spotkaniu z Petem Hegsethem informował 15 września. Rozmowę z szefem Pentagonu miał uzgodnić już w lipcu, podczas szczytu NATO w Ankarze. Tematy miały być poważne: bezpieczeństwo Polski i lokalizacja w naszym kraju centrum serwisowania pocisków PAC-3 do Patriotów. Spodziewano się też rozmowy o stałej bazie wojsk USA w Polsce, zwłaszcza że po zapowiedzi szefa MON Donald Trump napisał w Truth Social o dużych postępach w tej sprawie.

Tymczasem w poniedziałek wieczorem, na dwa dni przed spotkaniem, MON wydało krótki komunikat. Wynikało z niego, że ze względu na "pilną prośbę strony amerykańskiej" środowa wizyta odbędzie się w innym terminie, który jest dopiero ustalany. Powodem odwołania wizyty ma być spotkanie na wysokim szczeblu.

Skąd ta nagła zmiana planów? W MON słyszymy, że Amerykanie musieli przebudować kalendarz Hegsetha w ostatniej chwili. - Chodzi o pilne spotkanie z jedną z delegacji, w wyniku czego spotkanie z wicepremierem Kosiniakiem-Kamyszem zapewne będzie przesunięte o kilka tygodni - zauważa rozmówca WP.

Drugi z naszych rozmówców wskazuje wprost na Pekin. - Rozszerza się masywny program wizyty przywódcy Chin w USA i raczej tu szukałbym powodów - ocenia. Xi Jinping ma przebywać w Stanach Zjednoczonych od środy do piątku, czyli od 23 do 25 września. Termin pokrywa się z planowaną wizytą szefa MON w Pentagonie.

Według doniesień medialnych Waszyngton i Pekin mają rozmawiać o przedłużeniu rozejmu handlowego i o technologiach, w tym o mechanizmie dialogu w sprawie sztucznej inteligencji. Zaplanowano też uroczystą kolację, na którą obok obu delegacji zaproszono szefów firm technologicznych z USA, m.in. Nvidii, OpenAI, Google'a, Apple'a i Amazona, a także z Chin.

Na stole ma się jednak znaleźć również globalne bezpieczeństwo, czyli wojna na Bliskim Wschodzie, wojna w Ukrainie i ryzyko eskalacji ze strony Rosji wobec państw NATO. To właśnie w tej części rozmów potrzebny jest szef Pentagonu.

Nagłe przełożenie od dawna planowanego spotkania szefa MON z amerykańskim sekretarzem wojny to jednak sytuacja nietypowa. Czy w koalicji rządzącej ktoś bierze pod uwagę, że mógł to być gest polityczny? Jeden z naszych rozmówców, zapytany wprost, tego nie wyklucza.

- Być może jest jakieś drugie dno, którego nie znamy. Tego nie możemy wykluczyć. Bazujemy na informacjach, jakie otrzymaliśmy od strony amerykańskiej - przyznaje nasz rozmówca z koalicji.

W kuluarach krąży spekulacja, że spotkanie przełożono, żeby nie przyćmiło wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w USA. - Mam nadzieję, że takiego drugiego dna nie ma, bo jeśli ktoś po polskiej stronie torpedowałby to spotkanie, zakrawałoby to wręcz na zdradę dyplomatyczną. Ale podkreślam, że takich informacji nie mamy, nawet jeśli jakieś pytania w tle mogą się pojawiać - zastrzega nasz rozmówca.

Inny polityk koalicji dystansuje się od tej teorii. - Nie przepadam za spiskowymi teoriami, nie ma sensu się tym zajmować, bo nikt się do tego nie przyzna, nawet gdyby coś w takiej teorii było. Ale skoro Amerykanie komunikują kolizję kalendarza, to raczej potwierdza to, że chcą poświęcić Chińczykom dużo uwagi.

Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, w MON na razie nikt nie doszukuje się drugiego dna. Resort przyjmuje wyjaśnienia Amerykanów: wizyta nie przepadła, tylko się przesunęła, bo kalendarz Hegsetha zdominowała wizyta Xi Jinpinga. Nowy termin jest już wstępnie wskazywany. - Spotkanie może być w październiku lub listopadzie - mówi WP nasz rozmówca w resorcie obrony.

Zupełnie inaczej przebieg wydarzeń odczytują na prawicy. Sławomir Cenckiewicz, bliski współpracownik prezydenta Karola Nawrockiego i były szef BBN, ocenił na X, że przełożenie spotkania dowodzi, iż "tylko Prezydent RP ma drzwi otwarte w Waszyngtonie".

Na razie do Stanów Zjednoczonych lecą wiceministrowie obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Paweł Zalewski. Jak słyszy Wirtualna Polska, Zalewski spotka się z Elbridgem Colbym, podsekretarzem wojny USA ds. polityki.

- Ono zapewne wiele nam powie. Niemniej oczywiste jest, że obniżenie rangi aktualnej wizyty będzie skutkować tym, że tematy, które mogłyby być uzgodnione na poziomie głównych ministrów, będą uzgodnione w późniejszym czasie - przyznaje nasz rozmówca z rządu.

Rozmowy mają dotyczyć koprodukcji amerykańskiego sprzętu wojskowego w Polsce.

Jednocześnie przebywający w USA prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że jego głównym celem jest, żeby Polska stała się centrum serwisowym dla sprzętu wojskowego USA w Europie. W rządzie przekonują, że oferta, którą w USA złożył prezydent Nawrocki, jest z nim uzgodniona.

- Prezydent realizuje tu ustalenia na poziomie państwa. Polska zainwestowała 65 mld dolarów w amerykański sprzęt, w ciągu kilku lat wydamy tam drugie tyle, dlatego Polska powinna być centrum serwisowym i drugim płucem amerykańskiego przemysłu na tę część świata - mówi WP rozmówca z MON.

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

Przełożenie wizyty szefa MON nie wstrzymuje zbrojeniowych zakupów. Jak ustaliła Wirtualna Polska, już w przyszłym tygodniu Polska i USA podpiszą kolejną dużą umowę, tym razem na serwisowanie w kraju śmigłowców Apache i czołgów Abrams. Przy śmigłowcach ma to być pakiet kompletny.

- Na Apacze kontrakt jest pełny, tzn. z pełnym uzbrojeniem, serwisem, przepływem pewnych technologii i serwisem silników - podkreśla nasz rozmówca z MON.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.