Fałszerstwo w Rosji na żywo. Kamera przyłapała członkinię komisji

W Republice Mari El w Rosji kamera w lokalu wyborczym zarejestrowała, jak członkini komisji dosypuje karty do urny. Nagranie jako dowód możliwego fałszowania wyborów w Rosji opublikował w internecie Siergiej Kazankow, deputowany do Dumy Państwowej z ramienia KPRF.
Najważniejsze informacje:
- Do incydentu miało dojść w lokalu wyborczym nr 343 we wsi Azanowo (rejon miedwiediewski) w Republice Mari El.
- Według relacji Siergieja Kazankowa członkini komisji wykorzystała chwilę, gdy obserwatorzy wyszli z sali, i dorzuciła do urny dwa pliki kart do głosowania.
- Kazankow twierdzi, że komuniści skierowali do Komitetu Śledczego zapytania z żądaniem wszczęcia postępowania karnego.
Nagranie, które krąży w internecie, ma przedstawiać wrzucanie fałszywych głosów do urny w europejskiej części Rosji. Jak podają media, materiał został zarejestrowany w lokalu wyborczym nr 343, gdzie pracowała kamera instalowana w sali wyborczej.
Z opisu Siergieja Kazankowa wynika, że do dorzucenia kart doszło w momencie, gdy na sali nie było obserwatorów. Deputowany do Dumy Państwowej z ramienia Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) przekazał, że osoba z komisji miała wrzucić do urny dwa pliki kart do głosowania.
Nagranie z lokalu nr 343 w Azanowie
Incydent miał zostać nagrany we wsi Azanowo w rejonie miedwiediewskim w Republice Mari El. Kazankow zwrócił uwagę, że urna stała bezpośrednio pod kamerą, która transmitowała przebieg głosowania na żywo.
"Wykorzystując moment, w którym obserwatorzy wyszli z sali, członkini komisji wyborczej wrzuciła do urny dwa pliki kart do głosowania. Nie powstrzymał jej fakt, że urna znajdowała się bezpośrednio pod kamerą transmitującą przebieg głosowania na żywo. Wiele mówi się ostatnio o wrogach naszego kraju, którzy chcą zdyskredytować wybory. Wygląda na to, że prawdziwi wrogowie zasiadają w komisjach wyborczych" - napisał na swoim kanale na Telegramie.
Zapytania do Komitetu Śledczego i możliwa odpowiedzialność karna
Według Kazankowa komuniści skierowali do Komitetu Śledczego zapytania w sprawie nagrania. Jak podał deputowany, celem jest pociągnięcie osób odpowiedzialnych za możliwe fałszerstwo do odpowiedzialności karnej.
Kazankow wskazał, że w zapytaniach powołano się na art. 142.1 ("Fałszowanie wyników głosowania") oraz art. 142.2 ("Nielegalne wydanie i otrzymanie karty do głosowania"). Deputowany dodał też, że wskazane przepisy "przewidują karę do pięciu lat pozbawienia wolności" - napisał w tym samym wpisie w serwisie Telegram.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.