Gorąca dyskusja w studiu o Zondacrypto. "Co pan za bzdury opowiada"
Michał Wawer krytykował premiera Donalda Tuska za sposób, w jaki informuje opinię publiczną o aferze Zondacrypto. — To, co byłoby potrzebne, to pełna transparentność. Ujawnienie przez prokuraturę kompletu transferu finansowych, od kogo, do kogo, do jakich polityków, fundacji, firm, jakie kwoty, za co, kiedy. Tak, żeby dziennikarze i obywatele mogli popatrzeć na komplet przelewów i wyrobić sobie opinię, a nie żebyśmy byli skazani jako społeczeństwo na opieranie się na politycznie wybranych selektywnych przeciekach z prokuratury, na świadku koronnym, którego wiarygodność jest zerowa, a którego Donald Tusk cytuje z mównicy, na decyzjach Romana Giertycha, o czym opowiedzieć w mediach. Taka dyskusja to jest kompromitowanie państwa — mówił polityk Konfederacji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Wiarygodność nie była zerowa, kiedy braliście od niego pieniądze — wtrącił Michał Szczerba.
Czytaj nas częściej w Google
— Ja nie brałem od niego pieniędzy — odpowiedział Michał Wawer.
Następnie polityk Konfederacji został zapytany o fundację Dobry Rząd jego partyjnego kolegi Przemysława Wiplera, która przyjęła ok. 300 tys. zł od Zondacrypto. — Wyjaśnialiśmy to. (...) Trafiły do fundacji Przemysława Wiplera w sposób legalny za komercyjnie świadczone usługi — mówił poseł.
— Fundacja Dobry Rząd dostaje pieniądze za usługi? — obruszył się Michał Szczerba.
Michał Wawer powiedział, że fundacja prowadzi działalność gospodarczą i dla Zondacrypto przygotowywała "analizy, usługi doradcze, PR-owe".
— Wystąpienia w Sejmie, poprawki, tak? — przerwał mu polityk KO.
— Jeżeli pan ma wiedzę o tym, że był jakikolwiek związek z działalnością polityczną Przemysława Wiplera, to to jest materiał dla prokuratury — odpowiadał poseł Konfederacji.
— Jakby Konfederacja zajmowała się innymi sprawami aniżeli Zondacrypto. 90 proc. waszej aktywności to jest działanie w interesie rynku kryptowalut — mówił Michał Szczerba.
— Co pan za bzdury opowiada — zareagował stanowczo Michał Wawer.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.