Radosław Sikorski opublikował list od autorki gróźb. "Bardzo żałuję"
Radosław Sikorski pokazał w mediach społecznościowych list od kobiety, która wcześniej kierowała pod jego adresem groźby i obraźliwe treści. Autorka wiadomości przeprosiła ministra. "Nigdy moim zamiarem nie było grożenie Panu" - podkreśliła.
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
Najważniejsze informacje:
- Kobieta podpisała wiadomość imieniem "Olga".
- Autorka zapewniła, że nie zamierza powtarzać swojego zachowania.
- Sikorski wcześniej publikował także inne obraźliwe wiadomości od przeciwników politycznych.
Kobieta podpisała się jako Olga. W liście zaznaczyła, że z czasem zrozumiała niewłaściwość swojego zachowania i nie chciała wywołać u ministra spraw zagranicznych ani jego rodziny poczucia zagrożenia.
"Bardzo żałuję tego, co zrobiłam i chcę zapewnić, że moim zamiarem nigdy nie było wywołanie u pana lub kogokolwiek z pana rodziny poczucia zagrożenia ani obaw o własne bezpieczeństwo" - napisała autorka wiadomości.
Kobieta podkreśliła, że nie zamierza usprawiedliwiać swojego postępowania. "Nie zmienia to faktu, że moje zachowanie było niewłaściwe, naganne i że to pan poniósł emocjonalne konsekwencje moich słów" - stwierdziła w liście.
Dodała, że rozumie, iż jej słowa naruszyły spokój Radosława Sikorskiego i wywołały u niego duży stres. Zapewniła również, że wyciągnęła wnioski oraz nie zamierza powtarzać podobnego zachowania.
Minister zaznaczył, że w drastycznych przypadkach należy ścigać autorów gróźb. "Chodzi o to, aby hejterzy zrozumieli, że nie są anonimowi, a groźby są przestępstwem" - podkreślił Sikorski. Nie był to pierwszy raz, gdy wicepremier i szef resortu spraw zagranicznych pokazał publicznie wiadomości otrzymywane od przeciwników politycznych.
Trzy lata temu polityk opublikował odręcznie napisany list, w którym nazwano go między innymi "bucem" i "zdradziecką mordą". Autor zawarł w nim także porównania dotyczące Żydów oraz ich oprawców z czasów II wojny światowej. Wiadomość zakończył słowami: "Polacy cię rozliczą, łobuzie!". Sikorski określił wówczas nadawcę mianem sympatyka ówczesnego rządu.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.