Wyborcy PiS i ci, którzy zostali w domu. Tak Gibała wygrał Kraków
- Gibała wygrywa drugą turę z wynikiem 61 proc., wynika z exit poll Ipsos. Monika Piątkowska, popierana przez KO i PSL, zdobyła 39 proc. przy frekwencji 44,7 proc.
- Prawie co szósty wyborca Gibały głosował w pierwszej turze na kandydata PiS. Z danych Ipsos przeanalizowanych przez TVN24.pl wynika, że zwolennicy Michała Drewnickiego to 16,8 proc. elektoratu zwycięzcy.
- Piątkowska nie przekonała nowych wyborców. Blisko 70 proc. jej elektoratu to osoby, które głosowały na nią już dwa tygodnie temu. Z poparcia rywali zebrała niewiele, głównie głosy lewicy.
Kraków ma nowego prezydenta. Według exit poll Ipsos dla TVN, Polsatu i TVP Łukasz Gibała zdobył w drugiej turze 61 proc. głosów, a senatorka Monika Piątkowska 39 proc. Frekwencja wyniosła 44,7 proc. Jeśli PKW potwierdzi te dane, lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców obejmie urząd, o który walczył od ponad dekady.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Dwa tygodnie temu przewaga nie była tak wyraźna. W pierwszej turze Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a Piątkowska 29,91 proc. Żeby wygrać, oboje musieli przekonać wyborców rywali. Ipsos zapytał głosujących, na kogo oddali głos 27 września. TVN24.pl przeanalizował odpowiedzi i wynik jest jednoznaczny.
Najpierw własny elektorat, potem wyborcy PiS
Fundamentem zwycięstwa Gibały są jego dotychczasowi wyborcy. Osoby, które poparły go już w pierwszej turze, stanowią 54,5 proc. jego elektoratu z drugiej tury.
Druga grupa jest najciekawsza politycznie. 16,8 proc. wyborców Gibały to osoby, które dwa tygodnie temu głosowały na kandydata PiS Michała Drewnickiego. Drewnicki zdobył wtedy 17,79 proc. głosów i zajął trzecie miejsce. Jego wyborcy w drugiej turze zdecydowanie wybrali kandydata, który przez całą kampanię odcinał się od partii politycznych, a nie senatorkę związaną z KO.
Gibała przekonał też część wyborców lewicy. Osoby głosujące wcześniej na Aleksandrę Owcę z Razem stanowią 5,9 proc. jego elektoratu.
Zmobilizował tych, którzy zostali w domu
Dla wyniku Gibały równie ważne było to, co działo się poza elektoratami rywali. 15,5 proc. jego wyborców z drugiej tury to osoby, które w pierwszej turze w ogóle nie poszły głosować. To prawie tyle samo, ile dali mu zwolennicy kandydata PiS.
Podobną grupę zmobilizowała Piątkowska: osoby, które nie głosowały w pierwszej turze, to 17,4 proc. jej elektoratu. Dobrze widać tu jednak różnicę skali. Ten sam odsetek w dużo większym elektoracie zwycięzcy oznacza po prostu więcej głosów.
Piątkowska zatrzymała się na swoich
Senatorka KO nie znalazła nowych wyborców. Według danych Ipsos 68,8 proc. osób, które głosowały na nią w drugiej turze, poparło ją już w pierwszej. Z elektoratów rywali zebrała niewiele. Wyborcy Darii Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy to 5,8 proc. jej elektoratu, a wyborcy Aleksandry Owcy 4,3 proc.
Głosy lewicy podzieliły się więc między oboma kandydatami. Elektorat PiS, czyli największa pula do zdobycia, trafił niemal w całości do Gibały. Nie pomogło wsparcie Donalda Tuska, który przed pierwszą turą przyjechał do Krakowa, by osobiście poprzeć Piątkowską.
Antypartyjny kandydat z poparciem ponad podziałami
Rozkład głosów potwierdza, że strategia Gibały zadziałała. Przez całą kampanię przekonywał, że samorząd powinien trzymać się z dala od wielkiej polityki i zapowiadał koniec partyjniactwa w magistracie. Taki przekaz trafił zarówno do wyborców prawicy, jak i do części lewicy, a także do tych, którzy w pierwszej turze nie znaleźli kandydata dla siebie.
Dla KO to bolesna lekcja na rok przed wyborami parlamentarnymi. Kandydatka popierana przez partię rządzącą nie przyciągnęła prawie nikogo spoza swojego zaplecza w mieście, które przez lata uchodziło za bezpieczne dla tej formacji.
Gibała ma powody do satysfakcji. To był jego czwarty start w wyborach na prezydenta Krakowa. Dwa lata temu w starciu z Aleksandrem Miszalskim zabrakło mu 5 tys. głosów. Tym razem, według exit poll, zabrakło ich jego rywalce, i to kilkudziesięciu tysięcy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.