ESPN DeportesArabia Saudita, una sede que solo enamora a Turki y Canelo ÁlvarezESPNWho's on the CFP bubble? Did Week 8 burst the Big 12's two-bid dreams?PunchEx-rep wins APC rerun primary in PlateauDaily MaverickHOSTING AMBITIONS: SA unveils Durban as candidate city in its bid to host the Olympic GamesBollywood HungamaGunmaaster G9 song ‘Dard-E-Dil Dard-E-Jigar’ to drop on October 30; Himesh Reshammiya and Akasa Singh reunite for new trackInquirerGov’t releases allowances of MILF peacekeepersInquirer EntertainmentKyla, Erik Santos set to stage first major concert togetherZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFThe Jerusalem PostEisenkot accuses Netanyahu of attempting to delegitimize election resultsColliderRobert Downey Jr.'s Doctor Doom Is Officially Unleashed in New 'Avengers: Doomsday' First Look [Exclusive]
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 29, 2026

63-latek groził wysadzeniem przychodni. Na komendę przyjechał pijany

Translate

Do przychodni w Skierniewicach zadzwonił 63-latek, który chciał umówić się na wizytę lekarską. Po usłyszeniu informacji, że termin zapisów przypada na następny dzień odpowiedział, że pod budynek należy podłożyć bombę. Gdy przyjechał na komendę złożyć wyjaśnienia, okazało się, że był pod wpływem alkoholu. Teraz odpowie nie tylko za groźby, ale też prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości.

Zgłoszenie o groźbach zlikwidowania przychodni wpłynęło do komendy w Skierniewicach od pracownicy placówki, która usłyszała je podczas rozmowy telefonicznej. Według ustaleń funkcjonariuszy, chodziło o słowa skierowane przez 63-latka, który chciał umówić się na wizytę lekarską. Gdy usłyszał, że najbliższy możliwy termin zapisów przypada na następny dzień, stwierdził w nerwach, że pod przychodnię należy podłożyć bombę i ją zlikwidować, ponieważ nie funkcjonuje ona prawidłowo. 

Groził wysadzeniem przychodni, przyjechał na komendę pijany. 63-latek usłyszał zarzuty

To nie koniec kłopotów mężczyzny. Po otrzymaniu zgłoszenia, policjanci ze skierniewickiej komendy skontaktowali się z mężczyzną, aby wyjaśnić szczegóły dotyczące wypowiedzianych przez niego słów. 63-latek popełnił wtedy kolejny błąd - przyjechał na komendę własnym samochodem, choć przeprowadzone chwilę później badanie wykazało, że w organizmie miał ponad promil alkoholu. 

ZOBACZ: Kierowca BMW wjechał prosto na chodnik. Uderzył w przechodnia

Mężczyzna został zatrzymany, a następnego dnia usłyszał zarzuty. Teraz odpowie nie tylko za kierowanie gróźb karalnych, ale również prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości. Łódzka policja poinformowała również, że stracił on uprawnienia do kierowania pojazdami. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności, a także zakaz prowadzenia pojazdów i konsekwencje finansowe.

W opublikowanym komunikacie przypomniano, że "nieprzemyślane słowa i zachowania mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji prawnych".

"Złość, zdenerwowanie czy niezadowolenie z funkcjonowania danej instytucji nigdy nie usprawiedliwiają kierowania gróźb. Nawet słowa wypowiedziane pod wpływem emocji mogą stanowić przestępstwo, jeżeli wzbudzają w drugiej osobie uzasadnioną obawę ich spełnienia" - wskazano.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.