Statek stanął w płomieniach. Groźny incydent na Morzu Czarnym

Rumuński urząd morski został poinformowany o pożarze na pokładzie zbiornikowca "Yara J" pływającego pod banderą Komorów.
Załoga została ewakuowana i jest bezpieczna, a przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona.
Od początku października na Morzu Czarnym uszkodzonych zostało pięć statków handlowych w pobliżu Rumunii i Bułgarii, zginęło lub zaginęło 23 marynarzy.
Rumuński urząd morski podał w środę wieczorem, że otrzymał od pływającego pod banderą Komorów zbiornikowca "Yara J" informację o pożarze na pokładzie. Zakomunikowano, że załoga jest bezpieczna i została ewakuowana ze statku.
Rumunia. Pożar na pokładzie statku, niewykluczony atak drona
Minister obrony Rumunii Radu Miruta poinformował, że na razie nie wiadomo, czy statek został trafiony przez drona, a sprawa została objęta dochodzeniem.
Jednostka znajdowała się w odległości ok. 14-18 km na południowy wschód od kanału Sulina na Dunaju, na rumuńskich wodach terytorialnych, który stanowi kluczową drogę eksportu ukraińskiego zboża.
Opóźnienia spowodowane złymi warunkami pogodowymi i niedoborami kadrowymi doprowadziły do powstania tam kolejki dziesiątek statków, oczekujących na przepłynięcie tym szlakiem.
Agencja Reutera przypomina, że to kolejne z serii zdarzeń na Morzu Czarnym, które pokazują, jak duże ryzyko związane jest z żeglugą w pobliżu wschodniej flanki NATO.
Od początku października na Morzu Czarnym, u wybrzeży należących do NATO Rumunii i Bułgarii, uszkodzonych zostało pięć statków handlowych, w wyniku czego zginęło lub zaginęło 23 marynarzy.
"Polityczny WF": Partia Razem pójdzie va banque? Ma już swoje "kuce"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.