ESPNWhat the heck just happened and what does it mean? Connelly on an epic Week 7The Jerusalem PostUS Supreme Court snubs bid to revive plea deal for accused 9/11 mastermindDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: ‘Who do I vote for?’ Reader questions answered on coalitions, councils and votingBollywood HungamaAamir Khan met Raj Thackeray for THIS reason; childhood friendship and family milestone behind the visitInquirer EntertainmentWin Gatchalian silent on details of breakup with Bianca ManaloInquirerLTFRB clears 1,131 buses for Undas travel surgeESPN Deportes¿Qué necesita Kimi Antonelli para ser campeón de F1 en el GP de Austin?BillboardFrom Here: Twenty One Pilots Go Big and Come Home With Biggest, Boldest, Longest Show Ever at Hometown Stadium: 12 Best MomentsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioSRF NewsWohnbauprojekt in Zürich – Massive Verzögerung bei Vermietung auf dem Koch-ArealConsequenceApu Speaks for the First Time in Nearly a Decade on The SimpsonsBBC NewsKenya cult leader who told parents to starve children guilty of 191 murders
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 19, 2026

Drzemka w ciągu dnia wydaje się niewinna. Po 65. roku życia warto zwrócić na nią uwagę

Translate

Naukowcy z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health przeanalizowali dane 995 Amerykanów w wieku 65 lat i starszych. W 2013 roku, gdy rozpoczynało się badanie, żaden z nich nie miał demencji. Uczestników obserwowano przez maksymalnie 10 lat. Wyniki opublikowano 5 października w czasopiśmie "The Journals of Gerontology: Series A".

Liczy się to, jak często i czy planowo

Osoby, które drzemały przez większość dni lub codziennie, miały o 48 proc. wyższe ryzyko demencji niż te, które drzemały rzadko lub wcale. Wynik utrzymał się po uwzględnieniu m.in. stanu zdrowia, długości snu nocnego, senności w ciągu dnia i ryzyka bezdechu sennego. Ryzyko było wyższe także u osób, które zasypiały w ciągu dnia, choć wcale tego nie planowały. W ich przypadku wzrastało o 39 proc.

ZOBACZ: Emerytura bez domu i rachunków. 78-latka wybrała życie na statku

Krótki sen w ciągu dnia, trwający do 30 minut, wiązał się z ryzykiem wyższym o 40 proc. W przypadku dłuższego odpoczynku związek słabł, gdy badacze uwzględnili czynniki związane ze snem nocnym. 

Drzemki mogą wyprzedzać diagnozę

- Częstsze drzemki mogą być sygnałem zmian zachodzących w mózgu, a nie przyczyną zmian prowadzących do demencji - mówi prof. Adam Spira z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health, który kierował badaniem. 

Według badaczy zależność może działać w obie strony. Drzemki mogą zwiększać ryzyko demencji. Jednocześnie choroba już na wczesnym etapie może uszkadzać obszary mózgu odpowiedzialne za czuwanie. W efekcie senior ma coraz większy problem, żeby nie zasypiać w ciągu dnia.

ZOBACZ: Seniorzy wyszli do lasu. Szukało ich ponad 130 policjantów, straż, psy i drony

Dlatego naukowcy pominęli przypadki otępienia wykryte w pierwszych pięciu latach obserwacji. Częste i niezamierzone zasypianie w ciągu dnia nadal wiązało się z wyższym ryzykiem. Według autorów to sugeruje, że takie zmiany w nawykach mogą pojawiać się, zanim lekarz postawi diagnozę. - Monitorowanie drzemek mogłoby być wczesnym i łatwo dostępnym wskaźnikiem, który pomógłby wskazać seniorów z wyższym ryzykiem demencji i lepiej dopasować działania profilaktyczne - mówi dr Kening Jiang, współautorka badania.

Co z tego wynika?

Wpływ spania w dzień na zdrowie osób starszych badano już wielokrotnie, ale wyniki były niejednoznaczne. Z jednych wynikało, że dłuższe lub częstsze drzemki to wyższe ryzyko demencji. Inne nie potwierdzały tego związku, a niektóre sugerowały nawet, że krótkie drzemki mogą korzystnie wpływać na zdrowie.

ZOBACZ: Demencja nie zawsze zaczyna się od problemów z pamięcią. Pierwsze zmiany mogą być inne

Nowe badanie także nie dowodzi, że drzemki wywołują demencję, a jej związek ze snem w ciągu dnia wymaga dalszych badań. W przypadku niepokojących objawów należy skonsultować się z lekarzem.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.