Ed Sheeran sam na trasie. Artyści rezygnują po wykluczeniu Macklemore’a za „Wolną Palestynę”

Wielka burza wokół trasy koncertowej Eda Sheerana w Stanach Zjednoczonych. Z występów z brytyjskim piosenkarzem zrezygnowali wszyscy mający w nich uczestniczyć artyści. Zrobili to w akcie solidarności z Macklemorem, który wcześniej został wykluczony z trasy z powodu propalestyńskich wypowiedzi. Sam Ed Sheeran odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, podkreślając, że decyzja o usunięciu rapera nie należała do niego.
Ed Sheeran (fot. Fisher/Shutterstock for Global) /East News
Z udziału w trasie zrezygnowało kilku artystów otwierających koncerty Sheerana – w tym muzyk Finneas (brat i główny współpracownik muzyczny Billie Eilish), duński zespół Lukas Graham oraz piosenkarz Aaron Rowe. Do bojkotu dołączył także irlandzki zespół Beoga, który od lat współpracuje z Sheeranem. Wszyscy wyrazili wsparcie dla Macklemore’a i solidarność z Palestyńczykami.
„Artyści nie mogą być uciszani, gdy zabierają głos w obronie uciśnionych” – podkreślił Finneas w swoim oświadczeniu.
Sheeran: To nie była moja decyzja
Ed Sheeran odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, podkreślając, że decyzja o usunięciu Macklemore’a z trasy nie należała do niego, lecz do promotora – firmy Messina Touring Group.
„To była decyzja promotora, nie moja” – napisał Sheeran na Instagramie. Jak tłumaczy, właściciele kilku amerykańskich stadionów zagrozili odwołaniem koncertów, jeśli Macklemore weźmie udział w trasie.
Piosenkarz podkreślił, że jest przerażony konfliktem izraelsko-palestyńskim. „Cierpienie i ból po obu stronach to tragedia ludzka” - dodał.
Polityka na scenie i reakcje środowiska
Macklemore od lat otwarcie wspiera sprawę palestyńską i krytykuje działania Izraela w Strefie Gazy oraz na Zachodnim Brzegu. W 2024 roku wydał utwór „Hind’s Hall”, poświęcony pamięci 5-letniej palestyńskiej dziewczynki zabitej w Gazie.
Sheeran podkreślił, że szanuje „siłę przekonań” Macklemore’a, ale sam nie chce wykorzystywać swojej sceny do politycznych manifestów.
W sprawę zaangażował się także amerykański miliarder Robert Kraft, który miał przekonywać właścicieli stadionów do nieorganizowania koncertów z udziałem Macklemore’a. Kraft tłumaczył, że „czuje odpowiedzialność, by reagować, gdy przekraczane są pewne granice”.
Raper oskarżany o antysemityzm
Macklemore otrzymał wsparcie od organizacji propalestyńskich, artystów i polityków, którzy podkreślają, że jego wypowiedzi nagłaśniają dramatyczną sytuację Palestyńczyków. Z drugiej strony, środowiska proizraelskie oraz niektórzy artyści, w tym piosenkarka Pink, zwracają uwagę, że takie wystąpienia mogą zagrażać bezpieczeństwu Żydów i sympatyków Izraela podczas koncertów.
W dyskusji przywoływana jest również sytuacja z 2014 roku, gdy Macklemore wystąpił w kostiumie, który według krytyków nawiązywał do antysemickich stereotypów. Raper założył wtedy czarną perukę, sztuczną brodę i nos. Ostatecznie przeprosił, a obecnie stanowczo odrzuca oskarżenia o antysemityzm, podkreślając, że krytyka polityki Izraela nie jest równoznaczna z uprzedzeniami wobec Żydów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.