InquirerSenior citizen nabbed with P7.4-M shabu in Zamboanga CityCNN TürkREYTİNG SONUÇLARI 31 EKİM 2026 | Dün Akşamın Reyting Birincisi Kim Oldu? Güller ve Günahlar, Gönül Dağı, Başkalarının Hayatı, Kim Milyoner Olmak İster?, Güldür Güldür Show, Ömür Usta, MasterChef Türkiye Reyting SonucuInquirer EntertainmentSolenn, Erwan Heussaff mourn death of dad LouisThe Jerusalem PostOver 130 arrested over Palestine Action terror designation protest outside US Embassy in LondonPunchNigeria, Indonesia plan direct oil deals to boost jobs, investmentABC NewsIran live updates: Trump says US not in 'a hurry' to agree dealSky TG24Terapia creativa, Ricardo Darín in duello psicologico tra ironia e ossessioni. Recensione한겨레장동혁, 한동훈 복당 질문에 “거론할 시점도 조건도 아냐”ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioSRF NewsAusschreitungen in ZH und BS – Brennende Barrikaden bei Demos in Zürich und Baseln-tv"Von euren Freunden bei ICE": Trump-Regierung verhöhnt festgenommene MigrantenAntara NewsFree meal program boosts students' school attendance: Minister
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, November 1, 2026

„Myślałam, tylko żeby mnie nie bolało”. 15 lat temu polski Boeing wylądował bez podwozia

Translate

15 lat temu, 1 listopada 2011 roku Boeing 767 w barwach LOT-u wylądował awaryjnie bez podwozia na warszawskim Okęciu. Na pokładzie samolotu znajdowało się 231 osób – w tym pani Urszula Wacowska, która historię dramatycznego lotu zdradza po raz pierwszy w rozmowie z reporterem RMF FM.

„Myślałam, tylko żeby mnie nie bolało”. 15 lat temu polski Boeing wylądował bez podwozia

Fot: Grzegorz Jakubowski /PAP

„Do końca nie wiedziałam, że to kwestia podwozia”

Wracałam do Polski z Nowego Jorku. Tam mam moją siostrę, u której byłam w odwiedziny. Późny był ten lot. Wystartowaliśmy o dwunastej w nocy nowojorskiego czasu i ten samolot był opóźniony. To był już mój kolejny lot z Nowego Jorku. Chyba piąty czy szósty – wspomina Urszula Wacowska, która dokładnie pamięta przebieg lotu.

Posłuchaj:

Już nad Warszawą samolot dosyć łagodnie schodził, po czym się bardzo szybko poderwał w górę z powrotem. Wtedy usłyszeliśmy zresztą bardzo przyjemny głos stewarda: „Proszę państwa, będziemy w Warszawie lądować awaryjnie. Proszę, przygotujmy się do awaryjnego lądowania”. To był taki pierwszy sygnał, że coś jest nie tak. Zaczęliśmy krążyć nad piękną, słoneczną Warszawą, jak po stole. Lecieliśmy jakieś półtorej godziny nad tą Warszawą. W którymś momencie pan, który siedział obok mnie, mówi: „O, nie jest dobrze”, bo zobaczyliśmy F-16. Wtedy chyba tak się trochę jakby przestraszyłam. W trakcie lotu nikt nic nie mówił, jaka jest awaria. To na pewno. Nie było żadnej informacji. Do końca nie wiedziałam, że to kwestia podwozia – wspomina pasażerka lotu z Nowego Jorku do Warszawy.

„Najbardziej sobie myślałam, żeby mnie nie bolało”

Pasażerka wspomina, że w trakcie kołowania nad Warszawą, towarzyszyły jej różne emocje.

W którymś momencie już zaczęłam się bać. Najbardziej sobie myślałam, żeby mnie nie bolało. A potem cieszyłam się z takich dwóch rzeczy. Po pierwsze, że mam uregulowane wszystkie sprawy, żeby nikt po mnie nie musiał sprzątać. Po drugie cieszyłam się, bo moja mama jeszcze żyła, ale miała kłopoty z głową, więc mówię „Nie przeżyje śmierci swojej córki” – podkreśla nasza rozmówczyni.

W którymś momencie ten sam bardzo przyjemny steward, bardzo przyjemny głos powiedział, że „Proszę państwa, będziemy awaryjnie lądować w Warszawie. Za chwilę schodzimy do lądowania. Proszę przyjąć pozycję: głowa między kolana”.  Jak ten samolot wylądował, to chyba stewardessa krzyknęła: „Pożar!”. Ludzie się zerwali i wszyscy na tę jedną chwilę otworzyli pasy. Dopiero gdy doszłam do drzwi, zobaczyłam, że jest ten trap do zjazdu. Zjechałam, usiadłam i ja nie miałam nóg. W ogóle nie mogłam wstać. To, to były takie nerwy. Zdałam sobie sprawę z powagi sytuacji. Dopiero wtedy się zorientowałam, że wylądowaliśmy bez kół – tak wspomina dramatyczne przeżycia po 15 latach jedna z pasażerek samolotu, Pani Urszula Wacowska.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.