Zapowiedź ws. rannych policjantów. Człowiek Nawrockiego potwierdza
- Wnioski o odznaczenia państwowe przygotowuje Małopolski Urząd Wojewódzki we współpracy z Komendą Wojewódzką Policji.
- Starsi posterunkowi Jakub Kulik i Artur Morański zostali ciężko ranni podczas interwencji.
- W niedzielę poinformowano, że obaj funkcjonariusze wybudzili się ze śpiączki.
- W sobotniej akcji uczestniczyło 30 policyjnych załóg oraz 24 zastępy Państwowej Straży Pożarnej.
Zamach na rynku w Krakowie. Śledź najnowsze informacje w naszej RELACJI NA ŻYWO.
Prezydent Karol Nawrocki planuje uhonorować funkcjonariuszy za udział w interwencji podczas strzelaniny w Krakowie. Informację potwierdził PAP szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki. Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar przekazał, że jego urząd pośredniczy w przygotowaniu dokumentów.
- W dniu wczorajszym, w późnych godzinach wieczornych, pan premier Donald Tusk i pan minister Marcin Kierwiński rozmawiali z panem ministrem Grodeckim, szefem BBN o odznaczeniach państwowych dla tych, którzy w sposób szczególny wykazali się tu szczególnym bohaterstwem - powiedział wojewoda podczas niedzielnego briefingu.
Ranni policjanci wybudzili się ze śpiączki
Krzysztof Klęczar dodał, że Małopolski Urząd Wojewódzki współpracuje w tej sprawie z Komendą Wojewódzką Policji. Dokumenty dotyczące odznaczeń są już opracowywane.
- Współpracując z Komendą Wojewódzką Policji, takie wnioski w tym momencie są opracowywane - dodał wojewoda małopolski.
W sobotę wieczorem premier Donald Tusk odniósł się do sytuacji dwóch ciężko rannych funkcjonariuszy. Starsi posterunkowi Jakub Kulik i Artur Morański zostali postrzeleni podczas działań na krakowskim Rynku Głównym. "Uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia" - napisał premier na portalu X.
W niedzielę przekazano, że obaj policjanci wybudzili się ze śpiączki. Ich stan wcześniej określano jako ciężki.
Strzelanina na krakowskim Rynku Głównym
Do ataku doszło w sobotę po południu. Zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na krakowski Rynek Główny, a następnie zaczął strzelać do znajdujących się tam osób. Po wymianie ognia z policją został ranny i zatrzymany.
W wyniku zdarzenia zginęło sześć osób. Poza dwoma policjantami i napastnikiem rannych zostało jeszcze 14 osób. Policja podała, że podczas sobotniej akcji do działań skierowano 30 policyjnych załóg, 24 zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz 62 strażaków-ratowników.
"W obliczu realnego zagrożenia funkcjonariusze ruszyli do działania. Nie kalkulowali ryzyka. Podjęli interwencję, narażając własne życie, by powstrzymać napastnika i chronić innych. Dwóch z nich zostało rannych" – przypomniała w niedzielę policja.
Śledztwo w sprawie Krakowa i Ostrowca Świętokrzyskiego
W domu 24-latka w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała trzech osób: jego rodziców i siostry. Małopolski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej prowadzi jedno śledztwo dotyczące zarówno ataku w Krakowie, jak i zabójstwa w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Stan zatrzymanego mężczyzny jest krytyczny. Jeśli przeżyje, prokuratura w poniedziałek zdecyduje, jakie czynności z jego udziałem przeprowadzi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.