InquirerSari-sari stores help bridge gaps in medicine access — studyThe Jerusalem PostAfrican Union urges Ethiopia, Eritrea, Egypt to exercise restraint as regional escalation continuesESPNWatson puts 3-1 Browns atop North after leading third straight winning driveCNN TürkTapınağa otomobille daldı! İbadet edenlerin arasına girdiRTP DesportoJorge Jesus: Exibição "é mais importante do que tudo o resto"PunchNSCDC arrests telecommunication mast vandal in AnambraESPN Deportes¿Cómo le ha ido a los técnicos debutantes esta fecha FIFA?Bollywood HungamaNushrratt Bharuccha to undergo spine surgery: Team issues official statement amid accident reportsZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFХабрФНС заблокировала счет. Что спишут раньше — зарплату или налогиDaily MaverickBOOK REVIEW: A Nigerian author’s quantum leap into Igbo cosmology and the nature of realityLa NaciónJavier Milei y sus medidas, en vivo: el mandatario cargó contra la prensa a quien rotuló de “sicarios de la pluma”
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Był karany 12 razy, wsiadał za kierownicę po pijanemu. Wyższy wyrok dla recydywisty

Translate
Surowsza kara dla drogowego recydywisty po apelacji prokuratury (zdjęcie ilustracyjne)

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak o zaostrzeniu kar dla drogowych recydywistów

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Wsiadł za kierownicę po alkoholu, doprowadził do kolizji w Wołominie (Mazowieckie) i złamał dożywotni zakaz prowadzenia aut. Wcześniej był karany 12 razy, co zdaniem prokuratury świadczy o "lekceważącym stosunku do prawa". Sąd uwzględnił apelację prokuratury i podwyższył wyrok dla Artura J., wielokrotnego drogowego recydywisty.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie przypomniała, że 20 grudnia 2020 roku Artur J. prowadził w Wołominie auto, "znajdując się w stanie znacznej nietrzeźwości, a następnie doprowadził do kolizji drogowej". Śledczy podkreślili, że do zdarzenia doszło w czasie porannego szczytu komunikacyjnego na ruchliwej drodze publicznej, co stworzyło "realne zagrożenie dla wielu uczestników ruchu".

Prokuratura uznała wyrok za zbyt łagodny

Jak zaznaczyła w komunikacie na ten temat rzeczniczka praskiej prokuratury prok. Marzena Kiełek-Łopińska, J. dopuścił się tego czynu w warunkach recydywy, "będąc uprzednio skazanym na karę więzienia za podobne przestępstwa umyślne". Oprócz tego, mężczyzna wsiadł za kierownicę w okresie obowiązywania dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. "Weryfikacja uprzedniej karalności oskarżonego wykazała, że był on wcześniej aż 12-krotnie karany, co wskazuje na jego lekceważący stosunek do obowiązującego porządku prawnego" - oceniła Kiełek-Łopińska.

Wyrokiem z 20 listopada 2025 roku Sąd Rejonowy w Wołominie uznał Artura J. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 178a par. 4 Kodeksu karnego (prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości) w związku z art. 64 par. 1 Kodeksu karnego (recydywa) i wymierzył mu karę dwóch lat więzienia. "Sąd orzekł także 'kolejny' dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne w kwocie 10 000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej" - wskazała prokurator.

Z wymiarem kary nie zgodził się prokurator rejonowy w Wołominie. 18 grudnia 2025 roku wniósł apelację, zarzucając wyrokowi "rażącą łagodność i niewspółmierność kary do stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz stopnia winy sprawcy". "Prokurator wskazał, że sąd I instancji w sposób nieuzasadniony nadał nadmierne znaczenie okolicznościom łagodzącym (m.in. przyznaniu się do winy czy poprawnej opinii z zakładu karnego), marginalizując przy tym dotychczasową, wielokrotną karalność oskarżonego i nieskuteczność dotychczas stosowanych wobec niego środków represji karnej" - wyjaśniła rzeczniczka.

"Brak tolerancji dla pijanych kierowców"

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w pełni podzielił argumentację oskarżyciela publicznego. "Sąd II instancji uznał, że wymierzona pierwotnie kara dwóch lat pozbawienia wolności miała charakter rażąco łagodny i nie realizowała celów prewencji ogólnej oraz indywidualnej" - wyjaśniła prok. Kiełek-Łopińska. I oceniła na koniec: "Prawomocny wyrok podwyższający karę do 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności stanowi jasny sygnał braku tolerancji wymiaru sprawiedliwości dla pijanych kierowców, którzy notorycznie ignorują wyroki sądowe".

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.