Trump przyznaje, że Rosja przekazuje za mało informacji ws. dżumy

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Wczoraj, 7 października (21:57)
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że Moskwa przekazuje Waszyngtonowi jedynie „trochę” informacji o domniemanym ognisku dżumy w obwodzie irkuckim. Podkreślił, że USA oczekują od Rosji pełnych wyjaśnień, ale dodał, iż nie sądzi, by incydent był związany z bronią biologiczną.
Donald Trump (fot. SHAWN THEW) /PAP
Z doniesień mediów wynika, że pod koniec września Daria Szypiłowa, 28-letnia pracownica instytutu badawczego w rosyjskim obwodzie irkuckim, rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej. Cztery dni później kobieta została przyjęta do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc, gdzie zmarła w nocy z 1 na 2 października.
„Mówią, że mają to pod kontrolą”
W środę o domniemane ognisko dżumy w obwodzie irkuckim pytany był Donald Trump. Przyznał, że Rosja przekazuje Amerykanom „trochę” informacji na ten temat, choć powinna przekazywać więcej.
Oni przekazują trochę (informacji) naszym ludziom. Oczekujemy, by przekazywali wiele naszym ludziom - powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Dopytywany, czy jest to broń biologiczna, odparł: „Nie sądzimy”. Dodał, że taką ma nadzieję.
Prezydent USA zaznaczył, że Rosjanie zapewniają, że mają „wszystko pod kontrolą” i sugerował, że są „bardzo mądrzy”, więc ma nadzieję, że sytuacja jest opanowana.
Dopytywany natomiast, czy odczuwa podobieństwa z sytuacją z początku pandemii Covid-19, przyznał, że „Chiny niewiele wtedy mówiły, a Rosja też nie mówi dużo”. Ale mówią, że mają to pod kontrolą - powtórzył.
Zapowiedział też, że jest umówiony w środę na rozmowę telefoniczną z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, zauważając, że jest to dzień urodzin rosyjskiego przywódcy. Na pewno będziecie świętować - zwrócił się z przekąsem do dziennikarzy.
USA ostrzegają Rosję
Amerykański dziennik „Wall Street Journal” poinformował we wtorek, że Stany Zjednoczone ostrzegły Rosję za pośrednictwem poufnej komunikacji dyplomatycznej, iż nieujawnienie szczegółów dotyczących śmierci pracownicy laboratorium w Irkucku jest sprzeczne z międzynarodowymi zobowiązaniami Rosji w zakresie ochrony zdrowia.
Rzecznik Departamentu Stanu powiedział, że resort oficjalnie zwrócił się do rosyjskiego rządu o dodatkowe informacje oraz pozostaje w kontakcie z innymi państwami.
„WSJ” zaznaczył, że cztery dni po śmierci 28-letniej laborantki rosyjskie władze nadal nie ujawniły dokładnej przyczyny jej zgonu. Poinformowano jedynie, że zmarła na zapalenie płuc.
Zgodnie z międzynarodowymi przepisami dotyczącymi zdrowia publicznego państwa są zobowiązane do powiadomienia Światowej Organizacji Zdrowia w ciągu 24 godzin o zdarzeniu, które może stać się zagrożeniem dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Porozumienie wymaga również od sygnatariuszy przekazywania zaktualizowanych danych, w tym wyników badań laboratoryjnych oraz informacji o działaniach podejmowanych w celu ograniczenia zagrożenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.