Daily MaverickHOSPITALITY INDUSTRY: Gqeberha hotel refurbishment signals faith in city’s tourism potentialESPN DeportesReal Madrid protesta: "Pésimo arbitraje define derbi"ESPNWR Reed has movement, to remain hospitalized after injury-filled Packers winBBC NewsMatch of the DayInquirerICYMI: Sara Duterte impeachment trial Week 11 highlightsRai NewsFiorentina-Napoli 1-1, la sintesi della partitaZDF heuteAfD gewinnt vor der SPD - CDU fliegt aus dem LandtagNOSPijnlijk verlies CDU in Duitse deelstaat: voor het eerst kiesdrempel niet gehaaldLa PressePoilievre affirme que le Canada ne deviendra jamais un membre de l’Union européenneGlobal NewsPoilievre says Canada will never be ’28th state’ of EU at Ontario rallyTagesschau++ Liveblog zur Berlin-Wahl: Giffey nicht mehr im Abgeordnetenhaus ++Radio-CanadaLe Parti conservateur de la C.-B. n’a plus de cheffe
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 20, 2026

Gdzie mamy się ukryć w razie ataku? Mieszkanka zagaiła ministra Kierwińskiego

Translate

Podczas wizyty Marcina Kierwińskiego w Lublinie, gdy minister kończył już spotkanie, podeszła do niego jedna z mieszkanek. Kobieta zaczęła dopytywać szefa MSWiA, gdzie należy się schować w przypadku ataku i jak znaleźć bezpieczne miejsce we własnym mieszkaniu.

- W każdym miejscu, które jest z daleka od szkła, w każdym miejscu, które jest jak najbardziej oddalone od powierzchni z oknami, w holu, w łazience, jeżeli nie ma tam żadnej infrastruktury typu gaz - tłumaczył.

Wskazał również na klatki schodowe oraz piwnice. Zaznaczył jednak, że w przypadku tych ostatnich znaczenie ma to, co się w nich znajduje. - Jeżeli piwnica nie ma w sobie infrastruktury, która mogłaby być niebezpieczna, nie wiem, butli gazowych, infrastruktury łatwopalnej, to co do zasady ta najniższa kondygnacja jest bezpieczna - powiedział.

Gdzie się schronić w trakcie ataku? Minister o schronach i podziemnych garażach

Minister podkreślił, że każdy powinien wcześniej zastanowić się, gdzie w jego najbliższym otoczeniu znajduje się miejsce zapewniające możliwie największą ochronę.

- Każdy z nas musi też znaleźć sobie tę przestrzeń, jeżeli mówię o swoim najbliższym otoczeniu, bo oczywiście też robimy jak najwięcej, jeżeli chodzi o kwestie budowy tych miejsc ukrycia, schronów, ale to też, nie ma co oszukiwać, nie będzie z dnia na dzień - mówił.

ZOBACZ: AI "prawie wywołało wojnę USA z Chinami". Krok od groźnego incydentu

Kierwiński został również zapytany o podziemne garaże znajdujące się na prywatnych terenach, które na co dzień pozostają zamknięte. - W stanie wojny oczywiście każdy administrator będzie miał obowiązek udostępnienia tej powierzchni. W logice takiej, w jakiej jesteśmy dzisiaj, prawo mówi: w miarę możliwości ma udostępnić - wyjaśnił.

Dodał, że MSWiA pracuje ze strażą pożarną nad tym, aby administratorzy prywatnych obiektów wiedzieli, jak zachować się w przypadku alarmu. - Każdy administrator takiego prywatnego miejsca powinien wiedzieć, że de facto powinien otworzyć te pomieszczenia na wypadek alarmu ataku lotniczego - powiedział.

Nowy system alarmowania. Telefon ma działać jak syrena

Kierwiński poinformował także, że w województwach lubelskim i podkarpackim trwa kolejna odsłona treningu reagowania na zagrożenia. Działania mają uczyć mieszkańców m.in. reagowania na alerty i syreny alarmowe. Zapowiedział ponadto zmianę sposobu ostrzegania ludności. Obecnie system opiera się przede wszystkim na alertach RCB oraz syrenach.

ZOBACZ: "Nawrocki ma to pod kontrolą". Trump zapytany o rosyjskie zagrożenie

- Docelowo jeszcze na koniec tego roku chcemy uruchomić specjalną aplikację. (...) Funkcję cell broadcastingu, że każdy nasz prywatny telefon będzie mógł być na czas informacji o alercie przejęty, będzie działał jak syrena alarmowa - powiedział.

Według ministra obecnie działania edukacyjne prowadzone są w prawie 520 lokalizacjach i punktach. W województwie lubelskim trwa również oznaczanie blisko 3,5 tys. miejsc schronienia, które mogą być wykorzystywane w sytuacjach kryzysowych.

- Wiele mamy do zrobienia. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Zaczęliśmy budować ten system niemal od podstaw trzy lata temu. Wiele się udało zrobić, ale cały czas to jest kwestia niewystarczająca - przyznał Kierwiński.

Minister przekazał, że na początku 2024 roku w województwie lubelskim było około 30 syren, które można było uruchomić zdalnie. Obecnie jest ich prawie 350, a do końca roku liczba ta ma przekroczyć tysiąc.

Szef MSWiA odniósł się również do czwartkowych wydarzeń. Przyznał, że pojawiły się przypadki, w których reakcja na alarm nie przebiegła zgodnie z założeniami. Powołując się na rozmowę z prezydentem Lublina, przekazał, że w przypadku ponad 80 proc. placówek procedury i reakcje dyrektorów szkół oraz przedszkoli były właściwe. Jednocześnie zapowiedział analizę przypadków, w których wystąpiły problemy.

- Jeżeli chodzi o atak lotniczy, to są pierwsze tego typu doświadczenia w naszym kraju. Te ostatnie dni. Ćwiczymy to. Będziemy poprawiać te wszystkie wątki, te wszystkie niedociągnięcia - powiedział Kierwiński.

Schron, ukrycie i punkt schronienia. Czym się różnią?

Problem z dostępnością miejsc takich, jak schrony czy miejsca schronienia, pokazał materiał Polsat News z Kielc. Reporterka Monika Różyc sprawdziła jeden z punktów oznaczonych jako miejsce schronienia. Był nim podziemny garaż na prywatnym terenie, który na co dzień pozostaje zamknięty.

Sergiusz Parszowski z Obserwatorium Bezpieczeństwa podkreślił, że taki obiekt nie jest schronem. - Jest to miejsce, które znajduje się poniżej gruntu. Jest to miejsce, które nie jest wyposażone w okna, więc jest bezpieczniejsze. Ma stabilną konstrukcję, ma ściany, filary nośne. I to już zapewnia nam podstawową ochronę na wypadek takiego zagrożenia jak atak z powietrza - wyjaśnił.

Jak wskazał, najwyższy poziom ochrony zapewnia schron. Jest on budowlą hermetyczną i może chronić również przed niebezpiecznymi substancjami. Niższy poziom zapewniają z kolei punkty schronienia. Mogą nimi być istniejące tunele, piwnice czy garaże. - Jakąś podstawową ochronę nam zapewniają. Natomiast daleko im do schronów - zaznaczył ekspert.

ZOBACZ: Operowanie myśliwców zakończone, komunikat wojska. "Nie zarejestrowano naruszenia"

Według Parszowskiego problemem pozostają również zasady dostępu do takich obiektów. - Nadal w naszym kraju nie ma ogólnokrajowych procedur, standardów czy rekomendacji. Poszczególne wspólnoty, spółdzielnie mieszkaniowe czy zarządcy obiektów użyteczności publicznej, niektórzy sobie takie procedury opracowali - mówił.

Jak dodał, obecnie miejsca te służą przede wszystkim mieszkańcom lub pracownikom konkretnych obiektów, a udostępnienie ich innym osobom może zależeć od możliwości i gotowości zarządców. Zwrócił też uwagę, że część schronów i ukryć powstała w latach 50., 60. czy 70. i z tego względu wymaga remontów oraz doposażenia.

View the original on Polsat News

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.