Spotkanie Trump-Xi, emocje w Białym Domu. Doszło do incydentu

Xi Jinping, Donald Trump i ich żony przywitali się na czerwonym dywanie przy południowym portyku Białego Domu. To początek zaplanowanej na półtorej godziny rozbudowanej ceremonii, obejmującej m.in. przemówienia przywódców wymianę prezentów i inspekcję wojsk.
Następnie Trump i Xi odbędą rozmowę w cztery oczy, a później w towarzystwie rozszerzonych delegacji.
Do powitania doszło z lekkim opóźnieniem, a podczas oczekiwania doszło do przepychanek chińskich dziennikarzy, którzy nie stosowali się do poleceń funkcjonariuszy Secret Service.
W trakcie oficjalnego powitania głos zabrał Donald Trump, który ujawnił, że z prezydentem Xi "nawiązali przyjaźń". - Naprawdę wielką przyjaźń, opartą na wzajemnym szacunku i żywotnych interesach naszego narodu - mówił.
Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że będzie rozmawiał z Xi na temat "bardziej zbilansowanych" relacji handlowych i "superinteligencji", jak Trump nazywa obecnie sztuczną inteligencję.
- Decyzje, które podejmiemy w tych obszarach, mogą promować pokój i dobrobyt przez dekady i dekady - zauważył polityk.
Donald Trump przypomniał też o współpracy Chin i USA podczas II wojny światowej i zapowiedział, że pokaże chińskiemu przywódcy dokumenty oraz artefakty związane ze wspólną historią obu państw. Prezydent USA zaznaczył przy tym, że Xi jest pierwszym przywódcą Chin, który został przyjęty w Stanach Zjednoczonych w ramach dwóch wizyt o randze państwowej.
Wkrótce więcej informacji.
Atak w opactwie w Jarosławiu. Pierwsze ustalenia prokuraturyINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.