The Jerusalem PostIran's stock market climbs despite US blockade, energy shortages, collapsing currencyESPNHow Parker Washington became the WR1 in Jacksonville: 'We feel like he's pretty freakin' good'ESPN DeportesGurú de las Diagonales: Jaguars son el mejor equipo de la AFCRTP DesportoMaria Martins conquista medalha de bronzeBollywood HungamaKriti Sanon to headline out-and-out horror project backed by Maddock Films, marking their NINTH collaborationPunchPolice arrest man over assault in CanadaDaily MaverickThe ANC clings to its flawed, elite-enrichment BEE — and SA pays the priceZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFBusiness AMOekraïne gaf ooit acht Tu-160-bommenwerpers aan Rusland, en wordt er nu mee bestookt door rakettenThe RegisterCisco, Nvidia team up to build fatter, faster pluggableThe Hollywood ReporterTikTok Inks Second Major Microdrama Deal, Partners With Made By Us Studios
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 14, 2026

Policja i prokuratura w prywatnym zoo. Zatrzymano pięć osób, odebrano zwierzęta

Translate
Trwają czynności prokuratury i policji w zoo w Łącznej

Zatrzymano pięć osób, usłyszą zarzuty znęcania nad zwierzętami i doprowadzenia do ich śmierci

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Policja i prokuratura drugi dzień prowadzą działania w prywatnym zoo w Łącznej na Dolnym Śląsku Część zwierząt została już przewieziona do innych placówek. Zatrzymano pięć osób, którym prokuratura zapowiada przedstawienie zarzutu znęcania się i doprowadzenia do śmierci zwierząt.

Jak przekazał Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, postępowanie jest prowadzone od dłuższego czasu i zostało wszczęte po zawiadomieniach składanych między innymi przez organizacje zajmujące się ochroną zwierząt oraz osoby prywatne.

- Zatrzymano pięć osób z kręgu właścicieli tego zoo. Zostaną im przedstawione zarzuty z artykułu 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, czyli znęcania się i doprowadzenia do śmierci zwierząt. Po przesłuchaniach będzie podjęta decyzja odnośnie środków zapobiegawczych - poinformował w środę w trakcie konferencji prasowej Mariusz Pindera.

Akcja służb w prywatnym zoo w Łącznej

Akcja służb w prywatnym zoo w Łącznej

Źródło zdjęcia: TVN24

Na miejscu pracuje prokurator, policja, śledczy i biegli lekarze weterynarii. - Wojewódzki inspektor weterynarii podejmuje decyzje. Niektóre zwierzęta wymagają tam pilnej interwencji, zostaną one przewiezienia do innych palcówek. Nie wszystkie zwierzęta zostaną odebrane. Zoo nie będzie zamykane - podkreśla Pindera.

We wtorek około 30 zwierząt zostało przewiezionych do innych instytucji, te czynności są kontynuowane w środę.

- Moim celem jest tutaj przygotowanie wysyłki zwierząt za granicę do Holandii - powiedział obecnym na miejscu przedstawicielom mediów weterynarz Grzegorz Wall.

Dodał, że musi skontrolować stan zdrowia zwierząt oraz skontrolować środki transportu przed załadunkiem. Świadectwo zdrowia znajdzie się w specjalnym systemie i trafi do "odpowiedniego organu władzy lokalnej".

Poinformował, że na ten moment za granicę wysłanych zostanie 11 zwierząt różnych gatunków. Przygotowywania do transportu zaczęto od drapieżników.

GDOŚ wszczął postępowanie w sprawie cofnięcia zezwolenia

Do sprawy odniosła się również Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. W opublikowanym komunikacie poinformowano, że 5 sierpnia 2026 roku GDOŚ wszczął z urzędu postępowanie administracyjne dotyczące cofnięcia decyzji zezwalającej na utworzenie i prowadzenie Ogrodu Zoologicznego w Łącznej.

"Postępowanie jest efektem kontroli przeprowadzonych przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu, podczas których stwierdzono nieprawidłowości w funkcjonowaniu ZOO" - podaje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Zabierają zwierzęta z zoo w Łącznej

Zabierają zwierzęta z zoo w Łącznej

Źródło zdjęcia: TVN24

Ostatnia kontrola zoo była prowadzona od lipca 2024 roku do września 2025 roku. Kontrolerzy stwierdzili między innymi niewykonanie części wcześniejszych zaleceń pokontrolnych. Wskazano również na nieprawidłowości dotyczące warunków hodowli i utrzymywania poszczególnych grup gatunków zwierząt w ogrodzie zoologicznym, braki w dokumentacji hodowlanej oraz brak części dokumentów potwierdzających pochodzenie zwierząt.

"Postępowanie w sprawie cofnięcia decyzji zezwalającej na utworzenie i prowadzenie Ogrodu Zoologicznego w Łącznej trwa. W najbliższych dniach, podmiot jest zobowiązany do podjęcia konkretnych działań zmierzających do likwidacji stwierdzonych nieprawidłowości" - podkreśla GDOŚ.

Za wcześnie, by mówić o zarzutach

- Generalnie chodzi o niewłaściwe warunki utrzymywania, o niespełnianie tych specjalnych potrzeb gatunkowych dla poszczególnych zwierząt - przekazała obecna na miejscu Katarzyna Śliwa-Łobacz z Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane.

Śledczy sprawdzają prywatne zoo w Łącznej

W poniedziałek przedstawiciel zoo opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym informował o planowanej kontroli.

"Otrzymaliśmy informację, że jutro z samego rana ma rozpocząć się niezrozumiała dla nas zorganizowana akcja odebrania zwierząt z Łączna, ogrodu zatwierdzonego przez generalną dyrekcję ochrony środowiska i podlegającego cyklicznym kontrolom ze strony regionalnej dyrekcji ochrony środowiska. Mówimy o zwierzętach, które wymagają codziennej opieki, specjalistycznej wiedzy i odpowiednich warunków. Ewentualne ich przenoszenie to nie tylko kwestia transportu, to również ogromna odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo, zdrowie i dobrostan" - przekazało wczoraj zoo.

Mieszkańcy bronią właścicieli zoo

Działania służb wywołały duże emocje wśród mieszkańców okolicznych miejscowości.

- Byłem tutaj nieraz. Nigdy nie widziałam, żeby zwierzętom działa się jakakolwiek krzywda. Zawsze te zwierzęta były zadbane - mówi jedna z mieszkanek.

- Zdenerwowałem się, dlatego że to jest, moim zdaniem, bezprawne wjechanie na prywatną posesję i pomówienie. Jakie dowody ma ta fundacja, skoro przyjechała policja w konwoju, z prokuratorem, a całą rodzinę wywieziono w kajdankach? Jestem mieszkańcem Jaroszowa i mnie to oburza, szkoda słów - mówi pan Andrzej, jeden z mieszkańców pobliskiej miejscowości.

- Co roku z dziećmi przechodzimy do zoo. Z tego co widzimy, to te zoo rozwija się. Jest po prostu coraz ładniej, coraz więcej zwierząt jest. I prawdę mówiąc, te zarzuty, co pani z fundacji przedstawiała, nie mają żadnego pokrycia - uważa mieszkanka Jaroszowa.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.