Kogo Rosja uznaje za wroga? Ekspertka wprost o "nienawiści do Polski"
– Był okres, gdy głównym wrogiem Rosji była Ameryka – stwierdziła w programie "Teraz WP" Barbara Włodarczyk, wieloletnia korespondentka TVP w Rosji, autorka reportaży i książki "Nie ma jednej Rosji". – Natomiast w tej chwili głównym wrogiem jest jednak Europa – oceniła, dodając, że wśród najbardziej znienawidzonych państw jest również Polska.
– Ameryka była takim niedoścignionym wzorem dla władz Rosji, która zawsze mierzyła swoją pozycję poprzez porównanie do Ameryki. Natomiast w tej chwili głównym wrogiem jest jednak Europa. To wyraźnie widać, jak się ogląda programy publicystyczne, które są codziennym takim pokazem, powiedziałabym, nienawiści wobec i Ukrainy, i Europy, w tym także nienawiści do Polski - stwierdziła Włodaczyk. – Tam wyraźnie widać, że Ameryka zeszła na drugi plan – dodała.
– Po spotkaniu Trumpa z Putinem widać było, że nastroje bardzo się poprawiają, jeśli chodzi o stosunek do Ameryki – oceniła.
Wspomniała jednocześnie, że Rosjanie mają z jednej strony kompleks Ameryki, a z drugiej strony pewne poczucie moralnej wyższości. – Często się odwołują do wielkiej rosyjskiej literatury, która ma długie tradycje, a której nie mają Stany Zjednoczone, do heroicznej historii, o której ciągle mówią, m.in. odwołując się do Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, gdzie tyle ofiar ponieśli – tłumaczyła.
Wieloletnia korespondentka TVP w Rosji oceniła też, że Rosjanie są przeświadczeni, iż "Zachód sprzysiągł się, by dokuczyć Rosji i że nie może się pogodzić z tym, że Rosja wstaje z kolan".
– Mówili mi dziennikarze, zwłaszcza z tych mediów oficjalnych, że Zachód nie może się pogodzić z tym, że byłe państwa strefy wpływów radzieckich, to jest nadal strefa wpływów Moskwy. I w ogóle nie dopuszczali myśli, że te państwa nie chcą być w tej strefie wpływów, nie wierzyli w tę wolną wolę obywateli innych krajów. Jakoś nie mogli uwierzyć w to, że te państwa nie chcą być tak blisko Rosji, że jednak dążą na Zachód – zauważyła Barbara Włodarczyk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.