The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 27, 2026

Piątkowska zmieni Kraków? "Nie ma mowy o polityce kontynuacji"

Translate

Monika Piątkowska to nowa i w pełni niezależna prezydentka, a nie bezrefleksyjna kontynuacja – przekonywał w studiu Wirtualnej Polski wiceszef klubu radnych KO Piotr Moskała. Prowadzący rozmowę Jonasz Jasnorzewski dociekał jednak, czy za plecami kandydatki nie stoją dokładnie ci sami ludzie, którzy przez lata rządzili miastem i przyczynili się do wygenerowania rekordowego długu. W odpowiedzi padły deklaracje o odcięciu się od błędów poprzedników oraz zapewnienia o konieczności natychmiastowego cięcia kosztów w Krakowie.

Punktem wyjścia do rozmowy były słowa radnego Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Kękusia, który zarzucił Piątkowskiej, że jej ewentualna wygrana oznaczałaby "zamianę siekierki na kijek", bo zaplecze personalne kandydatki to w gruncie rzeczy te same osoby, które współrządziły miastem w ostatnich latach.

– Absolutnie się z tym nie zgadzam – ripostował w studiu WP Piotr Moskała. – Pani senator Monika Piątkowska wielokrotnie mówiła, że tak naprawdę to, co dobre, oczywiście będzie kontynuowane, ale to, czego się nie udało zrobić albo to, co po prostu było złe, to będzie się absolutnie zmieniać. Tutaj nie ma mowy w ogóle o polityce kontynuacji takiej bezpośredniej z bardzo prostej przyczyny. Pani Monika Piątkowska to będzie inny prezydent, zupełnie nowy, niezależny – przekonywał sztabowiec.

"Dorzucił pan swoją cegiełkę do 9 miliardów?"

Dziennikarz Wirtualnej Polski Jonasz Jasnorzewski nie odpuszczał jednak swojemu rozmówcy, kierując pytania bezpośrednio do niego jako wieloletniego członka miejskiej koalicji rządzącej. Przypomniał, że Kraków boryka się z gigantycznym zadłużeniem na poziomie dziewięciu miliardów złotych, a Moskała nie tylko zasiada w klubie KO i współtworzy koalicję z Lewicą, ale pracuje również w newralgicznej komisji budżetowej Rady Miasta.

– Może trochę rację ma pan Kękuś, że to są w zasadzie ci sami ludzie? (...) Jeśli chodzi o pana, rozumiem, że jako członek koalicji rządzącej i komisji budżetowej do tych dziewięciu miliardów złotych też pan jakąś tam cegiełkę dorzucił? – dopytywał Jasnorzewski.

Radny KO odpierał zarzuty, wskazując na wieloletnią genezę problemu. – To nie jest tak, jak niektórzy próbują nam wmówić, że przez ostatnie dwa lata zostało wygenerowane 9 miliardów złotych długu. Absolutnie tak nie jest. To jest dług, który wziął się z inwestycji podjętych jeszcze za wcześniejszego prezydenta. A inwestycje są czymś dobrym – tłumaczył Moskała.

Milion złotych dziennie na samą obsługę. Plan na ratunek?

Prowadzący program zwrócił jednak uwagę na widoczną w kampanii wyborczej sprzeczność obietnic – składanych zarówno przez Monikę Piątkowską, jak i jej rywala Łukasza Gibałę. Jasnorzewski nazwał je wprost "obiecywaniem gruszek na wierzbie": jednoczesnym deklarowaniem braku podwyżek podatków, obniżek cen biletów i usług miejskich, kontynuacji wielkich inwestycji oraz oddłużania miasta.

Piotr Moskała przyznał, że sytuacja finansowa Krakowa jest krytyczna, a cięcie kosztów to konieczność, a nie kwestia dobrej woli polityków. Ujawnił przy tym dramatyczne wyliczenia dotyczące bieżących obciążeń budżetu.

– Dzisiaj naszym problemem jest obsługa długu i jej koszty. Dzisiaj obsługa długu w Krakowie kosztuje około miliona złotych dziennie. To jest około 30 milionów miesięcznie. To sobie możemy pomnożyć przez 12 miesięcy, ile to wychodzi tak naprawdę. To są potężne pieniądze – podkreślił radny.

Jaka jest zatem recepta obozu Moniki Piątkowskiej? Sztabowiec kandydatki zapowiedział natychmiastową restrukturyzację miejskich zobowiązań. – Należy zrobić wszystko, żeby ten dług zrestrukturyzować, żeby przejść na korzystniejsze formy zadłużania się akonto tego, co mamy dzisiaj. To jest tak naprawdę klasyczne rolowanie długu. Chodzi o to tylko, żeby pozyskać tańszy pieniądz – podsumował Moskała.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.