Wraca niebezpieczna zmiana w pogodzie. "Gęsta i długotrwała"

W piątek rano po raz kolejny w dużej części kraju obowiązywały ostrzeżenia pierwszego stopnia przed gęstą mgłą. Podobnie było w poprzednich dniach, a zagrożenie nie zniknie. Kolejna noc może być niebezpieczna - Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał nowe ostrzeżenia z tego powodu.
Sprawdź, gdzie może być niebezpiecznie. Wypróbuj aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play, otwiera się w nowym oknie lub App Store, otwiera się w nowym oknie
Pojawi się i prędko nie zniknie. Gęsta mgła na wschodzie
"W wielu miejscach wystąpi gęsta i długotrwała mgła ograniczająca widzialność poniżej 200 m" - napisano w komunikacie.
Ostrzeżenia IMGW pierwszego stopnia z powodu tego zjawiska obowiązują w województwach:
podlaskim;
lubelskim (bez południowo-wschodnich krańców);
mazowieckim (z wyjątkiem powiatów na zachodzie);
południowej i wschodniej części warmińsko-mazurskiego;
wschodniej połowie łódzkiego;
świętokrzyskim;
północnej i południowej części małopolskiego;
północno-zachodnich rejonach podkarpackiego.

Gęsta mgła w nocy opanuje wschodnią Polskę - wynika z ostrzeżeń IMGWIMGWmateriał zewnętrzny
Alerty te wejdą w życie o godz. 21:00 i utrzymają się przez całą noc, do godz. 11:00 w sobotę.
Według najnowszych prognoz na tym się nie skończy - wiele wskazuje na to, że nocne i poranne mgły będą jeszcze się pojawiać.
Pogoda z mglistymi porankami również w weekend. Nie tylko na wschodzie
Utrudnienia w poruszaniu się po drogach i chodnikach mogą się pojawić także w sobotę wieczorem, tak jak wcześniej również we wschodniej połowie Polski. W weekendową noc widzialność znowu może spadać poniżej 200 metrów.
Gęste mgły zazwyczaj rozwiewają się przed południem. Do tego czasu jednak mogą powodować zagrożenie. Zazwyczaj najdłużej zjawisko to utrzymuje się w zagłębieniach terenu, w tym w dolinach rzek.
W niedzielę po zmroku zamglenia i mgły mogą się pojawić tym razem w zachodniej Polsce.
Możliwe, że z czasem pojawią się kolejne ostrzeżenia pogodowe z tego powodu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.