The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 16, 2026

"Financial Times": Miliardy płyną do Egiptu. Powstaje nowy hit turystyczny

Translate

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu "Interia bliżej świata" publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych gazet. "Financial Times", brytyjski dziennik założony w 1888 roku w Londynie, specjalizuje się w tematyce gospodarczej, finansowej i politycznej. Od kilkunastu dekad dostarcza pogłębione analizy, komentarze i raporty, które kształtują debatę publiczną oraz decyzje liderów biznesu i polityki.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu podróżni zmierzający na zachód od Aleksandrii, położonej nad egipskim wybrzeżem Morza Śródziemnego, przemierzali pustynię ciągnącą się wzdłuż turkusowych wód. Po drodze mijali jedynie nieliczne kamienne domy Beduinów oraz pomniki upamiętniające brytyjskich, włoskich i niemieckich żołnierzy poległych podczas II wojny światowej. Dopiero po około 260 kilometrach docierali do pierwszego miasta - Marsa Matruh.

Od tego czasu północne wybrzeże Egiptu stało się popularnym miejscem letnich wakacji zamożnych mieszkańców kraju. Powstały tam zamknięte osiedla i luksusowe kurorty. Ceny nieruchomości na zachodnim odcinku wybrzeża są tak wysokie, że region zyskał żartobliwe miano "diabelskiego wybrzeża".

Teraz region stoi jednak u progu znacznie większych zmian. Deweloperzy, głównie z państw Zatoki Perskiej, liczą, że uda im się przekształcić miejsce odwiedzane dotychczas przede wszystkim przez Egipcjan podczas krótkiego sezonu letniego w międzynarodowy kurort przyciągający zagranicznych turystów i nabywców nieruchomości.

Miliardy dolarów z Zatoki Perskiej. Egipt przyciąga gigantyczne inwestycje

Państwowe fundusze majątkowe Abu Zabi i Kataru oraz deweloper Emaar z Dubaju wygospodarowali miliardy dolarów na ogromne przedsięwzięcia. W ich ramach mają powstać hotele, mariny jachtowe, centra handlowe, szkoły i placówki opieki zdrowotnej. Egipski rząd również zainwestował znaczne środki w drogi, lotniska oraz budowę Nowego Al-Alamajn - to miasto projektowane z myślą o zamieszkaniu przez cały rok.

- Przybycie deweloperów z Zatoki może okazać się przełomem - powiedział Omar El-Szenety, egipski bankier inwestycyjny i partner zarządzający w Zilla Capital.

Jak wyjaśnił, firmy te są doskonale znane mieszkańcom regionu i cieszą się ich zaufaniem. - Dlatego spodziewam się, że staną się oni znaczącą grupą nabywców nieruchomości - dodał.

Ekonomiści powszechnie postrzegali inwestycje Abu Zabi i Kataru jako formę finansowego wsparcia dla Egiptu, mającego ustabilizować sytuację mocno zadłużonego państwa i pomóc władzom w Kairze uzyskać kredyty z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

W 2024 roku Abu Zabi zapłaciło 35 mld dolarów za prawa do zagospodarowania 40,6 tys. akrów gruntów w Ras el-Hekma - obszaru około 1,7 razy większego od Barcelony. Była to największa inwestycja zagraniczna w historii Egiptu.

Spółka Modon Holding, odpowiedzialna za kompleksowe zagospodarowanie terenu, zapowiedziała, że powstaną tam obiekty turystyczne, marina, lotnisko, strefy inwestycyjne i wolnocłowe oraz 310 tys. mieszkań i domów. Docelowo mają tam zamieszkać dwa miliony ludzi.

W 2025 roku w ślady Abu Zabi poszła firma Qatari Diar, należąca do katarskiego państwowego funduszu majątkowego. Ogłosiła projekt o wartości 30 mld dolarów, którego celem jest przekształcenie Alam al-Roum w luksusowy kurort działający przez cały rok.

Największy egipski deweloper, Talaat Moustafa Group (TMG), nawiązał z kolei współpracę z państwem przy realizacji inwestycji SouthMED, wartej 21 mld dolarów. Projekt zaprezentowano w 2024 roku, a twarzą anglojęzycznej kampanii reklamowej został aktor Sylvester Stallone. TMG promuje inwestycję jako "nowy światowy kierunek turystyczny powstający nad Morzem Śródziemnym".

Budowa i sprzedaż nieruchomości we wszystkich trzech wielkich przedsięwzięciach już się rozpoczęły. Istnieje jednak ryzyko, że realizacja inwestycji urbanistycznych o tak ogromnej skali nie przebiegnie zgodnie z planem.

- Region zawsze będzie w pewnym stopniu narażony na zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - zaznaczył El-Shenety.

- Określiłbym północne wybrzeże Egiptu jako kierunek turystyczny przechodzący transformację niż w pełni rozwinięty międzynarodowy rynek wypoczynkowy - ocenił Moataz Sedky, dyrektor generalny firmy turystycznej Travco Holidays, do której należy dziewięć hoteli w tym regionie.

Podczas gdy takie egipskie miejscowości jak Szarm el-Szejk nad Morzem Czerwonym czy Luksor od dawna cieszą się popularnością wśród zagranicznych turystów, wybrzeże Morza Śródziemnego było dotychczas nastawione niemal wyłącznie na gości z Egiptu.

Według Sedky'ego zaczynają pojawiać się tam dwie nowe grupy odwiedzających: turyści z państw Zatoki Perskiej oraz osoby przyjeżdżające na wypoczynek z innych części świata, szczególnie z Europy.

Analitycy liczą, że nowe wielkie inwestycje pozwolą zmienić model gospodarczy regionu, opierający się obecnie na krótkim sezonie letnim.

W czerwcu otwierają się ekskluzywne restauracje i sklepy obsługujące wczasowiczów. Można w nich kupić wszystko - od mebli ogrodowych po wózki golfowe, którymi mieszkańcy poruszają się po zamkniętych kompleksach. Jednak już w połowie września, gdy turyści wyjeżdżają, niemal wszystko zostaje zamknięte do kolejnego sezonu.

Biała, niska willa z dużymi oknami o łukowych ramach, otoczona palmami i eleganckim tarasem, oświetlona ciepłym światłem podczas zmierzchu.

Egipt rozbudowuje bazę turystyczną123RF/PICSEL


Luksusowe kurorty niczym w Dubaju. Nocleg za ponad tysiąc dolarów

Przedsmak tego, jak może wyglądać przyszłość regionu, daje Marassi - ekskluzywny nadmorski kurort należący do firmy Emaar.

Na starannie zaprojektowanym terenie, wśród alei wysadzanych palmami, znajduje się 6,5-kilometrowy odcinek wybrzeża, osiem tysięcy domów i apartamentów oraz 12 luksusowych hoteli. W szczycie sezonu letniego nocleg może tam kosztować ponad tysiąc dolarów.

Nad mariną jachtową rozciąga się promenada z dziesiątkami restauracji i ekskluzywnych butików. Pewnego sierpniowego wieczoru tłoczyli się na niej elegancko ubrani goście, wśród których nie brakowało przyjezdnych z państw Zatoki Perskiej. Wielu czekało na wolny stolik w restauracjach z ogródkami.

Atmosfera przypominała bardziej Dubaj niż Egipt - tyle że bez nieznośnego upału.

Ali, kuwejcki przedsiębiorca, który jadł kolację ze swoimi dziećmi i nie chciał podać pełnego nazwiska, przyznał, że nigdzie nie widział "czystszych i piękniejszych plaż".

- Przyjeżdżamy tu, żeby pływać. Spędzamy w morzu całe dnie, od rana do wieczora - powiedział.

Jak poinformował Mohamed Alabbar, założyciel i dyrektor zarządzający Emaar, pod koniec sierpnia 65 proc. gości hotelowych w Marassi stanowili obcokrajowcy, niemal wyłącznie z państw Zatoki Perskiej.

- Właśnie na to liczyliśmy sześć lat temu, ponieważ zazwyczaj wydają oni dużo pieniędzy i zostają na długo - wyjaśnił.

Jednak zaledwie 10-15 proc. nieruchomości mieszkalnych sprzedano obywatelom państw tego regionu.

- To dopiero początek, ponieważ północne wybrzeże wciąż pozostaje nieodkryte. Nawet my, mieszkańcy państw Zatoki Perskiej, dopiero w ciągu ostatnich 10 lat poznaliśmy jego niezwykłe piękno i klimat - przyznał Alabbar.

Przedsiębiorca stara się wydłużyć sezon turystyczny w Marassi poza wrzesień. Trzy hotele działają już przez cały rok, a właściciel Emaar nalega, by również sklepy w marinie pozostawały otwarte w październiku.

- W zeszłym roku powiedziałem najemcom, że jeśli pozostaną otwarci, nie będę pobierał od nich czynszu - relacjonował. - Ale postawiłem sprawę jasno: jeśli nie otworzycie sklepów, nie przedłużę wam umów najmu. Wszyscy się otworzyli, z wyjątkiem jednego najemcy, z którym właśnie rozwiązujemy umowę.

Luksusowy salon z dużym obrazem przedstawiającym Sfinksa, granatową sofą ustawioną centralnie oraz wysokimi palmami w donicach po obu stronach pokoju.

Egipski luksus na wyciągnięcie ręki?123RF/PICSEL


Egipski rynek nieruchomości. Północne wybrzeże przyciąga inwestorów

Na wielkich inwestycjach mogą skorzystać również istniejące już kompleksy wypoczynkowe. Jednym z nich jest Ramla, nowy kurort położony tuż obok realizowanego przez Modon projektu Ras el-Hekma.

Jak powiedział Ahmed Badrawi, wiceprezes firmy deweloperskiej Marakez, inwestorzy liczą, że sąsiedztwo przyszłego miasta zapewni im dostęp do usług, miejsc pracy i infrastruktury funkcjonującej przez cały rok.

- Jako stosunkowo niewielki kompleks wypoczynkowy moglibyśmy zachować wszystkie zalety kameralnego osiedla, a jednocześnie korzystać z udogodnień, jakie daje sąsiedztwo w pełni rozwiniętego miasta - wyjaśnił.

Według Ahmeda Zakiego, dyrektora zarządzającego firmy doradczej The Board Consulting, wartość sprzedaży nieruchomości na północnym wybrzeżu Egiptu przekroczyła w 2025 roku 10,4 mld dolarów. Tym samym region stał się drugim pod względem wielkości rynkiem inwestycji w nieruchomości w kraju, ustępując jedynie wschodniej części Kairu.

Aby przyciągać gości także poza sezonem plażowym, potrzebne są jednak kolejne hotele, regularne całoroczne połączenia lotnicze, restauracje, centra konferencyjne i obiekty sportowe - podkreślił Sedky.

- Liczba miejsc hotelowych pozostaje jednym z głównych ograniczeń, jeśli zainteresowanie zagranicznych turystów będzie rosło w obecnym tempie - ocenił.

Dodał, że część zimy sprzyjałaby organizowaniu wydarzeń sportowych, konferencji oraz rozwijaniu turystyki kulturalnej.

- Błędem byłoby zakładanie, że kierunek turystyczny działający przez cały rok musi oferować w styczniu dokładnie to samo co w lipcu - zaznaczył.

Alabbar zwrócił natomiast uwagę, że turyści wypoczywający na północnym wybrzeżu znajdują się stosunkowo blisko najbardziej znanych egipskich atrakcji.

- Można spędzić tutaj trzy lub cztery dni, pojechać zobaczyć piramidy, a potem wrócić - przekonywał.

Autorka: Heba Saleh

Data publikacji: 5 października 2026 r.

© The Financial Times Limited 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz rozpowszechniania, kopiowania i modyfikowania. Interia ponosi pełną odpowiedzialność za tłumaczenie. The Financial Times Limited nie odpowiada za jego jakość i dokładność.

Oryginalny tytuł i lead:

Gulf developers bet on the next Mediterranean destination

Sovereign wealth funds from Abu Dhabi and Qatar are among those pouring billions into Egypt's north coast

''Wydarzenia'': Letnia pogoda napędza turystykę. Tłumy nad polskim morzemPolsat News


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.