The Jerusalem PostThe alliance with America is changing, and Israel cannot afford to ignore it - opinionInquirerMunicipal employee shot dead in Bukidnon; manhunt on for suspectsDaily MaverickThe varsity research subsidy game is up — the education department must not back downInquirer EntertainmentBea Millan-Windorski flies to Puerto Rico ahead of 2026 Miss UniversePunch2026 set to be second-hottest year on record — EUColliderApple TV Officially Resurrects Christopher Nolan’s 169-Minute Sci-Fi MasterpieceCBS NewsDemocrats could dust off plans for court reforms after capturing CongressZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFThe Hollywood Reporter“Saviors of Cinema” and “Money Machine”: Tallinn Puts Spotlight on Kids, Youth Films and Social Media BansThe RegisterUK ministers seek powers to investigate when AI agents are let off the leashGIGAZINEAIのオープンモデル利用率が大きく拡大中、オープンウェイトモデルとクローズドウェイトモデルの違いは何か?BillboardInterscope Expands Into Brazil With Hip-Hop Artist BK, Supernova Entertainment Joint Venture
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, November 6, 2026

Sprawa zabójstwa Henry’ego Nowaka. Sąd apelacyjny zmienił wyrok

Translate

Brytyjski sąd apelacyjny zdecydował o zaostrzeniu kary dla Vickruma Digwy, skazanego za brutalne zabójstwo 18-letniego Henry'ego Nowaka, studenta polskiego pochodzenia. Sprawa, która wstrząsnęła opinią publiczną, ponownie trafiła na wokandę po apelacjach prokuratury i obrony. Nowy wyrok oznacza, że Digwa będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie dopiero po 25 latach spędzonych w więzieniu.

Sprawa zabójstwa Henry’ego Nowaka. Sąd apelacyjny zmienił wyrok

Protestujący z wizerunkiem Henry'ego Nowaka (fot. JUSTIN TALLIS/AFP) /AFP/East News

Do tragicznego zdarzenia doszło w grudniu ubiegłego roku na ulicach Southampton, na południu Anglii. 18-letni Henry Nowak, student i syn polskich imigrantów, wracał do domu, gdy został zaatakowany przez 23-letniego Vickruma Digwę. Sprawca, będący wyznawcą sikhizmu, użył tradycyjnego kirpanu – zakrzywionego noża o długości 21 centymetrów, którym pięciokrotnie ugodził swoją ofiarę.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia policjanci zastali Digwę, który twierdził, że został zaatakowany i znieważony na tle rasowym przez Nowaka. Funkcjonariusze, opierając się na jego relacji, zatrzymali rannego Henry'ego, zakuwając go w kajdanki, mimo że chłopak informował ich o odniesionych obrażeniach. Chwilę później 18-latek zmarł. Postępowanie policjantów wzbudziło poważne wątpliwości i stało się przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji.

Pierwszy wyrok niewystarczający

W czerwcu tego roku sąd koronny w Southampton skazał Digwę na dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 21 latach. Tę decyzję skrytykowała zastępczyni prokuratora generalnego Anglii i Walii, która uznała go za zbyt łagodny. Jednocześnie obrona argumentowała, że kara jest zbyt surowa. Sprawa trafiła więc do sądu apelacyjnego.

Ostatecznie sąd zdecydował, że Digwa będzie mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie po 25 latach. W uzasadnieniu zwrócono uwagę na brutalność ataku, użycie dużego kirpanu oraz na fakt, że Digwa po zadaniu ciosów wykazał się „celową okrutnością” i przeszkodził w udzieleniu pomocy mężczyźnie. Sąd uznał, że pierwotny wyrok był nie tylko łagodny, ale wręcz „nadmiernie łagodny”.

Sąd apelacyjny podkreślił, że użycie dużego kirpana, powtarzające się ciosy oraz celowe zadanie dodatkowego cierpienia ofierze wymagały surowszego potraktowania sprawcy. Sędziowie zwrócili uwagę, że choć prawo zezwala na noszenie kirpana ze względów religijnych, to jego użycie przeciwko komuś jest już poważnym przestępstwem. 

Kirpan, którym posłużył się Digwa, to rytualny nóż, który wyznawcy sikhizmu mają prawo nosić w miejscach publicznych ze względów religijnych. W trakcie procesu ustalono, że Digwa miał przy sobie zarówno niewielki kirpan na szyi, jak i większy, noszony na pasie, zgodnie z tradycją sikhijskiej grupy Nihang.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.