Przechwycono rosyjski dokument. Na celowniku elektrownie atomowe
Przechwycony przez Ukrainę rosyjski dokument ma przewidywać zimowe ataki na energetykę i wodociągi, w tym odłączenie od sieci trzech działających elektrowni jądrowych. Według "The New York Times" plan zakłada także uderzenia w Kijów, Charków i Odessę.
Jedna z elektrowni atomowych w Ukrainie
Źródło zdjęć: © Getty Imges | 2023 Global Images Ukraine
Najważniejsze informacje:
- Dokument miał zostać przedstawiony europejskim partnerom w Paryżu w połowie września.
- Plan obejmuje ataki na podstacje, elektrownie wodne i cieplne oraz kotłownie.
- W Kijowie, Charkowie i Odessie dostawy prądu mogłyby spaść nawet o 90 proc.
- Rosja miałaby dążyć do ograniczenia ukraińskich mocy wytwórczych o niemal 15 GW.
"The New York Times" powołał się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą. Minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal przekazał przechwycony dokument europejskim partnerom podczas spotkania w Paryżu w połowie września. Gazeta nie ustaliła, czy opisane działania oznaczają pojedynczy atak, kilka fal uderzeń czy całą kampanię zimową.
W dokumencie wskazano kolejność potencjalnych celów. W pierwszym etapie miałyby zostać zaatakowane podstacje przy zachodniej granicy Ukrainy, które umożliwiają import energii z Europy. Następnie celem miałyby stać się elektrownie wodne, a później infrastruktura związana z działaniem ukraińskich elektrowni jądrowych.
Elektrownie jądrowe na liście celów
Najpoważniejszy element planu ma dotyczyć trzech działających elektrowni atomowych. Ich odłączenie od sieci miałoby nastąpić po ostrzelaniu rozdzielni elektrycznych łączących obiekty z systemem energetycznym.
Jak podkreślił "The New York Times": "Najbardziej niepokojącym elementem planu jest zamiar odłączenia od sieci trzech działających ukraińskich elektrowni jądrowych poprzez ostrzelanie pociskami rozdzielni elektrycznych łączących je z siecią. Rozdzielnie znajdują się w odległości mniejszej niż mila (czyli około 1,6 km) od reaktorów".
Opisane działania miałyby objąć także podstacje elektryczne, elektrownie cieplne i kotłownie. Skala planowanych uderzeń jest przedstawiana na tle wcześniejszych rosyjskich ataków. 2 lipca Rosja wykorzystała 570 dronów i rakiet, natomiast w ciągu 24 godzin z 23 na 24 marca użyła 948 dronów oraz 34 rakiet.
Ataki na wodociągi i dostawy ciepła
Rosyjski dokument ma obejmować również infrastrukturę wodociągową. Wśród potencjalnych celów wymieniono stacje pomp i oczyszczalnie ścieków. Według informacji opisanych przez amerykański dziennik największe skutki miałyby odczuć Kijów, Charków i Odessa.
Plan zakłada ograniczenie dostaw energii elektrycznej w tych miastach nawet o 90 proc. Uderzenia mogłyby również poważnie zakłócić dostawy ciepła oraz działanie kanalizacji. W efekcie ataki dotyczyłyby nie tylko systemu energetycznego, lecz także podstawowych usług komunalnych.
"The New York Times" zaznaczył, że nie potwierdził autentyczności dokumentu. Materiał jest datowany na sierpień i sporządzony w języku rosyjskim. Gazeta zwróciła jednak uwagę, że Władimir Putin publicznie zapowiadał dalsze ataki na obiekty ważne dla ukraińskiej gospodarki, przedstawiając je jako odpowiedź na uderzenia Ukrainy w rosyjskie rafinerie.
Jak podał dziennik, celem miałoby być ograniczenie mocy wytwórczych Ukrainy o niemal 15 GW. Ukraińskie władze od kilku miesięcy przygotowują infrastrukturę do zimy, m.in. wzmacniając zabezpieczenia podstacji i rozwijając rozproszoną energetykę.
Według danych przedstawionych w sierpniu przez Szmyhala Ukraina dysponowała wówczas około 15 GW dostępnej mocy i oczekiwała zwiększenia jej do ponad 21 GW do końca roku. Zeszłoroczne zapotrzebowanie w szczytowym okresie wynosiło około 18 GW.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.