14-latek rozpylił dezodorant do kubka nauczycielki. Oto gdzie sprawa będzie mieć swój finał

”Żart" 14-letniego ucznia jednej ze szkół na warszawskiej Białołęce będzie miał finał w sądzie. Dziecko rozpyliło dezodorant do kubka nauczycielki, w którym była herbata. Kobieta bardzo źle się poczuła i zaczęła mieć niepokojące dolegliwości. Do szkoły wezwano policję.
Uczniowski „żart” będzie miał finał w sądzie /Shutterstock
Ósmoklasista wykorzystał to, że nauczycielka na chwilę wyszła z klasy
Choć nie jest to tak agresywny incydent, jak te z użyciem ostrych narzędzi, do których dochodziło w ostatnich tygodniach w szkołach na Mazowszu, również mógł skończyć się tragicznie, co tylko ukazuje, jak ważne jest codzienne rozmawianie z dzieckiem i tłumaczenie mu konsekwencji ewentualnych „żartów”.
14-letni uczeń jednej ze szkół na Białołęce w Warszawie, korzystając z chwilowej nieobecności nauczycielki w klasie, rozpylił dezodorant do jej kubka z herbatą, a wszystko to w ramach rzekomego „żartu”. Po pewnym czasie kobieta zaczęła czuć się bardzo źle.
Zachowanie 14-latka oceni sąd
Do szkoły została wezwana policja. Chłopak został przesłuchany w północnopraskim Wydziale ds. Nieletnich i Patologii. Teraz jego sprawą zajmie się sąd rodzinny i nieletnich, do którego policjanci przesłali materiały z tego postępowania.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.