10. dzień protestów w Kosowie. Bronią skazanych za zbrodnie wojenne
- Demonstranci domagają się wsparcia dla byłych przywódców rebelii, w tym finansowania ich obrony prawnej.
- Opozycyjna Demokratyczna Partia Kosowa chce ograniczenia zakresu działań Specjalnej Izby Sądowej ds. Kosowa.
- W demonstracjach uczestniczą przede wszystkim młodzi mieszkańcy, a protestujący przynoszą albańskie flagi i transparenty związane z UCK.
Protestujący zgromadzili się w stolicy Kosowa po wyrokach ogłoszonych 16 września. Sąd uznał Hashima Thaciego, Kadriego Veseliego, Rexhepa Selimiego i Jakupa Krasniqiego za winnych zbrodni wojennych związanych z konfliktem z siłami serbskimi w latach 1998–1999. Demonstracja była pokojowa i odbyła się pod hasłem "Nie w moim imieniu".
Protesty w Prisztinie i żądania demonstrantów
Uczestnicy marszu nieśli czerwono-czarne flagi Albanii oraz transparenty wyrażające poparcie dla UCK i osadzonych bojowników.
Organizatorzy oczekują od władz Kosowa konkretnych działań na rzecz byłych przywódców rebelii. Wśród postulatów wymienili pomoc finansową oraz pokrycie kosztów kancelarii prawnych.
Specjalna Izba Sądowa ds. Kosowa działa w Hadze
Specjalna Izba Sądowa ds. Kosowa funkcjonuje w ramach kosowskiego systemu sprawiedliwości, ale jej siedziba znajduje się w Hadze. Taką lokalizację wybrano z powodu wcześniejszych przypadków zastraszania świadków w sprawach dotyczących UCK.
W skład Izby wchodzą międzynarodowi sędziowie i prokuratorzy. Jej działalność krytykują Albańczycy, którzy zarzucają jej stronniczość oraz podważanie uczciwości walki z serbskimi siłami.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.