Hołownia nie wystartuje w wyborach. Mówi o decyzji i resecie TK
- Szymon Hołownia powiadomił Klub Parlamentarny Polski 2050 i zarząd partii o rezygnacji ze startu w kolejnych wyborach parlamentarnych.
- Polityk nadal zamierza zachęcać ugrupowania do współpracy i deklaruje gotowość do wspierania kontaktów między premierem a prezydentem.
- Hołownia opowiedział się za resetem Trybunału Konstytucyjnego oraz przeniesieniem wszystkich jego sędziów w stan spoczynku.
Hołownia udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej", w którym powiedział, że decyzję przekazał już osobom, z którymi współpracuje. – Poinformowałem już moich przyjaciół z Klubu Parlamentarnego Polski 2050 i zarządu partii, wiedzą o tym nasi koalicjanci, wie premier, prezydent, wszyscy, z którymi utrzymuję dziś w pracy bliższe, przyjazne relacje: nie będę kandydował w kolejnych wyborach parlamentarnych – powiedział.
Dodał, że dzięki temu może działać bez myślenia o własnej przyszłości politycznej. – Nie prowadzę żadnej przedwyborczej akcji, którą chciałbym kogoś uwieść – stwierdził.
Hołownia o współpracy z Tuskiem i Kaczyńskim
Wicemarszałek Sejmu zapewnił, że rezygnacja ze startu nie zmieni jego podejścia do polityki. – Nadal nie będę widział nic złego w kolacji z Kaczyńskim ani w obiedzie z Tuskiem. Będę zachęcał ludzi do współpracy, budował zespoły, grupy, instytucje. W tym jestem najlepszy – powiedział.
Hołownia podkreślił również, że nie chce opowiadać się po żadnej ze stron politycznego sporu. – Dziś nie stoję ani z jedną, ani z drugą stroną, stoję z tymi, którzy jednym i drugim mówią: dogadajcie się. Zapłaciłem za tę postawę wysoką osobistą cenę, ale zdania nie zmienię – dodał.
Polityk odniósł się także do pytania, czy mógłby pośredniczyć między Donaldem Tuskiem a Karolem Nawrockim. Ocenił, że premier i prezydent mają własny kontakt, więc nie potrzebują pośrednika. Zadeklarował jednak gotowość do pomocy. – Jeśli mógłbym się przydać, by coś "wrzucić na bęben", wykonać jakąś misję – jestem oczywiście do dyspozycji – powiedział. Jednocześnie zaznaczył, że sam nie porozumiewa się z premierem w sprawie oceny ostatnich wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym.
Wicemarszałek Sejmu zadeklarował gotowość wsparcia dialogu między premierem a prezydentem, choć zaznaczył, że obaj "nie potrzebują pośrednika, mają do siebie telefony".
Przyznał również, że różni się z Donaldem Tuskiem w ocenie działań wokół Trybunału Konstytucyjnego, które jego zdaniem przeprowadzono "na rympał". Za błąd uznał także wykorzystanie policji przed siedzibą TK, podkreślając, że funkcjonariusze powinni pozostawać z dala od bieżących sporów politycznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.