"Natychmiast po ogłoszeniu". Kijów o atakach Rosji tuż po słowach Trumpa

Andrij Sybiha i Wołodymyr Zełenski poinformowali, że Rosja zaatakowała w niedzielę elektrociepłownię w Charkowie.
Według ukraińskich władz, do uderzeń doszło już po deklaracji rozejmu energetycznego ogłoszonego przez Donalda Trumpa.
Portal Axios podał, że oświadczenie prezydenta USA mogło dotyczyć jedynie zaprzestania ataków na rafinerie, a kolejnym etapem ewentualnie byłyby porozumienia dotyczące innych celów energetycznych.
Sybiha w niedzielę wieczorem poinformował o rozmowie ze swoim niemieckim odpowiednikiem Johannem Wadephulem, z którym rozmawiali o "napiętym harmonogramie spotkań na szczeblu europejskim oraz kluczowych decyzjach mających na celu zwiększenie presji na Rosję".
"Rosja naruszyła energetyczne zawieszenie broni"
Szef ukraińskiej dyplomacji dodał także, że poinformował Wadephula o rosyjskim ataku na elektrownię w Charkowie, do którego doszło kilka godzin wcześniej.
"Rosja naruszyła energetyczne zawieszenie broni natychmiast po jego ogłoszeniu" - napisał szef ukraińskiej dyplomacji. Potwierdził też, że Ukraina jest gotowa do "pełnego zawieszenia broni w sektorze energetycznym", jeśli Rosja przestanie atakować ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Doniesienia o ataku potwierdził także Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy przekazał, że ogłoszenie przez Donalda Trumpa rozejmu energetycznego to "dobra wiadomość dla wszystkich" i jest ważne, aby wszedł on w życie.
"Niestety, przez cały dzisiejszy dzień ukraińska przestrzeń powietrzna była pełna rosyjskich Szahedów. Doszło do ataków bombami szybującymi, a także do uderzeń na naszą infrastrukturę energetyczną. Dzisiaj wieczorem zaatakowano elektrownię w Charkowie" - napisał.
"Ukraina pragnie pokoju, pytanie brzmi, czy Rosja również. Siły Zbrojne Ukrainy otrzymały wszystkie niezbędne rozkazy. Czekamy na konkretne szczegóły dotyczące rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Rosją i oczekujemy, że Putin zrealizuje to, co powiedział prezydent Trump" - dodał Zełenski.
Donald Trump: Nie złamcie tego!
Doradca prezydenta Ukrainy Dmytro Łytwyn potwierdził, że do rosyjskiego ataku na elektrociepłownię w Charkowie doszło już po ogłoszeniu przez Trumpa zawieszenia broni w uderzeniach na obiekty energetyczne.
"Tak, stało się to, niestety, już po oświadczeniu prezydenta Trumpa" - przekazał dziennikarzom.
W niedzielę Trump ogłosił, że Rosja i Ukraina zgodziły się na natychmiastowe wstrzymanie wzajemnych ataków na infrastrukturę energetyczną. Nie przedstawił jednak szczegółów porozumienia.
"Ze skutkiem natychmiastowym w wojnie między Rosją a Ukrainą wchodzi w życie ENERGETYCZNE ZAWIESZENIE BRONI. Obie strony się na to zgodziły. Nie złamcie tego!" - napisał Trump we wpisie na platformie Truth Social (pisownia oryginalna).
Zawieszenie broni tylko w przypadku rafinerii? "Wkrótce się dowiemy"
Zełenski w niedzielnej rozmowie z portalem Axios przyznał, że był zaskoczony tą deklaracją, ale zapewnił, że Ukraina popiera zawieszenie broni, jeśli tylko zgodzi się na nie Rosja. Dodał, że Kijów oczekuje od Waszyngtonu szczegółów ustaleń.
- Jeśli Rosjanie zgodzą się na rozejm energetyczny, Ukraina również wyrazi zgodę. Jeśli prezydent Trump wynegocjował to z Putinem, proszę nam powiedzieć, kiedy zawieszenie broni się rozpoczyna - powiedział Zełenski.
Podobny rozejm energetyczny Trump ogłosił już 14 września, jednak wkrótce doszło do kolejnych ataków na infrastrukturę energetyczną obu państw. Kreml uzależniał wówczas realizację porozumienia od zniesienia sankcji na rosyjski sektor energetyczny.
Według portalu Axios, który powołuje się na słowa anonimowego urzędnika Białego Domu, niedzielne oświadczenie prezydenta USA odnosiło się jedynie do zaprzestania ataków na rafinerie, a dopiero kolejnym krokiem może być zawarcie porozumienia o zaprzestaniu ataków na elektrownie i sieci energetyczne.
- Rosjanie o tym myślą. (...) Wkrótce dowiemy się, czy są gotowi - stwierdził urzędnik Białego Domu.
W wyniku niedzielnych ataków Rosji, na przedmieściach Charkowa zginęły trzy osoby - poinformował szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow.
Źródło: Axios
"Polityczny WF": Nieoczekiwany zwrot PiS-u. Zaskoczyło propozycjamiINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.