Atak w szkole w Ostrołęce. Uczennica opowiada, co działo się w jej klasie
Do klasy wbiegł ranny chłopak z rozciętym nadgarstkiem. Nauczycielka zamknęła drzwi na klucz i owinęła mu rękę własną narzutą. Uczennica Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce opowiedziała Wirtualnej Polsce, co działo się w jej klasie podczas środowego ataku.
Źródło zdjęć: © WP
- Uczennica szkoły w Ostrołęce opowiada Wirtualnej Polsce, jak do jej klasy wbiegł jeden z rannych. Nauczycielka zamknęła drzwi na klucz i opatrzyła chłopaka do przyjazdu służb.
- Uczniowie czekali w zamkniętej klasie, aż policja pozwoli im wyjść. Dziewczyna siedziała przy ścianie z zakrytymi oczami.
- Psycholodzy uspokajali uczniów, a dziewczyna nie wie, czy wróci do szkoły. Rodzice, którzy są w pracy, wciąż nie wiedzą, co się wydarzyło.
W środę przed południem 19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce zaatakował nożem ludzi w szkole i w jej pobliżu. Według policji rannych zostało co najmniej osiem osób, dwie z nich poważnie. Napastnik uciekł, policjanci zatrzymali go w okolicach plaży miejskiej.
Jedna z uczennic była w klasie, do której wbiegł ranny chłopak. — Miał rozcięty nadgarstek. Bardzo głęboko. Był wystraszony. Bardzo. Biegał po klasie — opowiada Wirtualnej Polsce.
"Pani od razu mu pomogła"
Nauczycielka natychmiast zamknęła drzwi na klucz. — Pani też się na początku wystraszyła. Od razu mu pomogła. Miała na sobie taką czarną narzutę. Owinęła mu tę rękę — mówi dziewczyna.
Chłopak po chwili poczuł się słabo. Nauczycielka podawała mu wodę i chłodziła mu szyję.
— Ja też się przeraziłam. Nie patrzyłam w ogóle, zakryłam oczy. Siedziałam przy ścianie — opowiada uczennica. Nie zauważyła, kiedy ranny chłopak wyszedł z klasy. — Potem już po prostu czekaliśmy, aż służby przyjadą. Wyszliśmy dopiero, jak policja nam kazała — mówi.
"Żebyśmy się nie stresowali"
Po ataku uczniami zajęli się nauczyciele, pedagodzy i psycholodzy. — Uspokajali nas. Mówili, żebyśmy pili dużo wody, a jeśli mamy coś do jedzenia, żebyśmy zjedli. I żebyśmy się nie stresowali — mówi dziewczyna. Kiedy policja zatrzymała napastnika, uczniowie usłyszeli, że mogą już być spokojni.
Szkoła została zamknięta. Prezydent Ostrołęki Paweł Niewiadomski zdecydował też, że do pozostałych miejskich szkół nie będą wpuszczane osoby postronne.
Uczennica nie wie jeszcze, czy wróci do szkoły. Najpierw musi porozmawiać z rodzicami, którzy są w pracy i nic jeszcze nie wiedzą. — Raczej nie pójdę do szkoły. Muszę porozmawiać z rodzicami — mówi.
Newsy, wywiady, śledztwa i reportaże w Twojej skrzynce co tydzień - zawsze za darmo.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.