ESPN DeportesLaporta fija la Champions como el objetivo de Barcelona este añoESPNSeven things Solak thinks: Time for Mendoza, Beck? Adjustments needed for the Cowboys?Daily MaverickSECOND CHANCE: Former Springbok coach Jake White will lead ‘best-prepared’ Fiji to RWC 2027The Jerusalem PostIsrael must set red lines on Turkish presence in Syria to avoid confrontation, think tank arguesRTP Desporto12h30 Ambiente difícil em Lens, Porto complicado diz PellegriniZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioVarietyTelly Awards Adds Microseries Competition Track, With Dozens of New Categories (EXCLUSIVE)BillboardEvanescence, The Offspring & Billy Corgan Lead 2027 iHeartRadio ALTer EGO LineupBBC NewsMan killed in tiger attack at wildlife park namedDeadlineThe YouTube Age: Meet The Content Creators Making Waves In Europen-tvProblemposition beim DFB: Popps riesiges Erbe als "eierlegende Wollmilchsau"NU.nlVideo | Beluister hoe alarmcentrale VS denkt dat mislukte executie prankcall is
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 13, 2026

Kraków wybrał, Miszalski zwrócił się do Gibały. Padła przestroga

Translate
  • Odwołany ze stanowiska prezydenta Krakowa Aleksander Miszalski zwrócił się do zwycięzcy drugiej tury wyborów stolicy małopolski - Łukasza Gibały.

  • Miszalski pogratulował Gibale zwycięstwa i zapowiedział, że będzie przyglądał się jego pracy.

  • Odwołany prezydent zwrócił się do Krakowian, życząc im, aby "walka z zadłużeniem nie oznaczała spadku jakości usług publicznych i ograniczenia inwestycji".

"Łukaszu, gratuluję zwycięstwa w wyborach na Prezydenta Miasta Krakowa. Przed Tobą odpowiedzialne zadanie" - w ten sposób odwołany w maju prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zwrócił się do zwycięzcy drugiej tury wyborów prezydenckich w Krakowie - Łukasza Gibały.

W poniedziałek polityk KO, który stracił stanowisko za sprawą referendum, przypomniał, iż w ostatnich dniach mówił o tym, co różni go z nowym włodarzem. "I nie wycofuję się ze swoich krytycznych słów" - dodał we wpisie w mediach społecznościowych.

"I chociaż w wielu sprawach się nie zgadzamy, to życzę Ci powodzenia i mądrych decyzji. Niezależnie od politycznych sporów Kraków jest naszym wspólnym dobrem, a jego przyszłość musi być ważniejsza niż osobiste ambicje" - zaznaczył były włodarz małopolskiej metropolii.

Kraków. Miszalski zwrócił się do Gibały. "Będę czujnie się przyglądał"

Miszalski ma nadzieję, że Gibała będzie dobrym prezydentem. "Będę jednak czujnie przyglądał się Twojej pracy oraz realizacji obietnic z okresu kampanii jak i sprzed niej" - zaznaczył.

Miszalski ponadto pogratulował przegranej w wyborach - Monice Piątkowskiej. "Gratuluję kampanii pełnej ciężkiej pracy i determinacji. Wiem, ile serca wraz ze sztabem w nią włożyłaś" - dodał.

Następnie były włodarz Krakowa zwrócił się do mieszkańców i mieszkanek miasta, aby im podziękować za wzięcie udziału w przedterminowym głosowaniu. "Życzę Wam, by te dwa i pół roku były jak najlepsze, a walka z zadłużeniem nie oznaczała spadku jakości usług publicznych dla mieszkańców i ograniczenia inwestycji" - podsumował.

Gibała nowym prezydentem Krakowa. Udało się mu za czwartym razem

Łukasz Gibała - radny miejski, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców i przedsiębiorca - wygrał drugą turę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zdobył 62,12 proc. głosów. To była jego czwarta próba objęcia najważniejszego urzędu w mieście. Poprzednim razem, w 2024 roku, również znalazł się w drugiej turze, lecz wtedy Miszalski wyprzedził go o mniej więcej 2 pkt proc.

Kontrkandydatka Gibały, senator Monika Piątkowska popierana przez KO i PSL, uzyskała w wyborczej "dogrywce" 37,88 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja w przedterminowych wyborach w Krakowie wyniosła 44,27 proc.

"Polityczny WF": Zagadkowa rozmowa w Białym Domu. Czy Trump namawiał Kosiniaka?INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.