Zatrzymania po zajściach pod TK. Gen. Boroń przekazał szczegóły

Komendant Główny Policji gen. Marek Boroń przekazał w Popołudniowej rozmowie w RMF FM, że w wyniku starć z policją, do jakich doszło w środę pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie funkcjonariusze policji zatrzymali trzy osoby, a wiele osób zostało wylegitymowanych. Doprecyzował, że „osoby te zostały zatrzymane w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej policjantów i usłyszą zarzuty”.

Czas: 22:26
Jesteśmy w trakcie zbierania materiału dowodowego. Przeglądamy monitoring. Wszystkie działania, które były związane z zabezpieczeniem samego zgromadzenia, które tam się działo, i reakcja uczestników tego zgromadzenia miało wpływ na tą eskalację - stwierdził, komentując zajścia pod Trybunałem.
Zajścia pod Trybunałem Konstytucyjnym. Gen. Boroń: Przyjdzie czas na ocenę
Przypomnijmy: w środę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów „Gazety Polskiej” z policją. Wśród protestujących byli m.in. Robert Bąkiewicz (lider „ROP”), redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz oraz posłowie PiS - w tym Antoni Macierewicz. Później pojawił się również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Protestujący próbowali blokować wejście do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, tak aby nie mógł wjechać wybrany we wrześniu przez Sejm na sędziego TK Maciej Berek, który w środę złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Nie obyło się bez szarpaniny i przepychanek.
Gen. Boroń podkreślił, że na miejsce została skierowana „odpowiednia liczba policjantów” do tego, by móc zapanować nad sytuacją. Tłumaczył, że policjanci musieli odblokować i uporządkować samo zgromadzenie. Bo zostało zarejestrowane i jest jak najbardziej legalne, ale nie może blokować wjazdu i utrudniać pracy Trybunału Konstytucyjnego – dodał.
Dopytywany przez prowadzącego Piotra Salaka o to, czy wobec zaistniałej sytuacji na miejscu, nie było przesłanek do rozwiązania zgromadzenia, stwierdził, że policja poinformowała Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa o tym, że dochodzi do łamania prawa. Przyjdzie czas na ocenę samego zachowania uczestników tego zgromadzenia – ocenił.
Policja: W Trybunale Konstytucyjnym nie doszło do aktów przemocy
Komendant Główny Policji zapewnił także, że funkcjonariusze policji zostaną przed Trybunałem Konstytucyjnym tak długo, jak długo będzie odbywało się tam zgromadzenie. Dopóki będzie tam niepokój, na pewno policjanci będą kontrolować to, co się dzieje przed Trybunałem – stwierdził.
Przekazał także, że policja nie otrzymała żadnej informacji świadczącej o tym, że w budynku TK doszło do aktów przemocy. Nie mieliśmy takich informacji, nie wchodziliśmy do budynku. Byliśmy tylko i wyłącznie przed TK – oznajmił.
Patrole policji po atakach nożowników w szkołach. Tyle osób zostało zatrzymanych
W rozmowie pojawił się również wątek ostatnich wydarzeń w polskich szkołach, gdzie na przestrzeni kilku dni doszło do ataków nożowników. Jeden z nich zakończył się tragicznie – w wyniku poniesionych obrażeń zmarła 37-letnia pracownica szkoły. Gen. Marek Boroń przekazał, że od piątku policjanci zatrzymali 183 osoby, co do których były podejrzenia, że mogą przeprowadzić atak na uczniów poszczególnych szkół.
Zatrzymujemy sukcesywnie. Te osoby są rozliczane, czyli zwalniane w momencie, kiedy ustalamy konkretne zarzuty w stosunku do nich. Jeżeli popełniają wykroczenia, przestępstwa, to wtedy reagujemy. W większości to są osoby nieletnie – doprecyzował policjant.
Dodał także, że zostało wszczętych 105 spraw karnych w tej sprawie.
Podział na trzy grupy. Kim są zatrzymani?
Dopytywany o to, jakie konkretnie to są sprawy tłumaczył, że „to są groźby czy posiadanie niebezpiecznych narzędzi”.
W większości przypadków to są młodzi ludzie. I tak jakbyśmy podzielili te wszystkie sprawy, z którymi mamy do czynienia na trzy kategorie, to są po pierwsze ta największa to jest kwestia żartu, zaistnienia w sieci. To jest ta największa grupa. Druga to są ci, którzy inspirują się grami (komputerowymi) i oni też w jakiś sposób sami się nakręcają i komunikują w sieci odnośnie swojego zachowania. I trzecia grupa to są ci, którzy interesują się nazizmem i to jest skrajna prawica. Oni grożą innym w sieci: ustalamy tych wszystkich, którzy dokonują tego typu zachowań – wyjaśnił.
Policja: Będziemy w szkołach tak długo, jak to będzie konieczne
Zapewnił, że policja będzie patrolować okolice szkół „tak długo, jak będzie to konieczne”.
Nie chcę dzisiaj mówić, że w danym dniu zejdziemy z tych szkół. Chcemy, żeby nasza praca przynosiła konkretny efekt. Widzimy już, że liczba tych negatywnych zachowań zarówno w sieci, jak i w oparciu o komunikację z młodzieżą, z dorosłymi maleje, więc to jest ważne. Chciałbym, żebyśmy wspólnie (z nauczycielami) pracowali nad świadomością i wychowaniem młodzieży. Bo szkoła to nie tylko nauka, ale przede wszystkim wychowanie – stwierdził.
Gen. Boroń o podpaleniu stacji Starlinków na Mazowszu: Wszystko wskazuje na wschodnie służby
Był pytany także o kwestię zatrzymań po zajściu do którego doszło wieczorem 23 września w miejscowości Wola Krobowska w powiecie grójeckim na Mazowszu. Miał miejsce wówczas pożar naziemnej stacji Starlinków. Dwa dni później prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w kierunku aktu sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu. Dotąd zatrzymano w tej sprawie 3 osoby, z czego dwóch to obywatele Turcji. Gen. Boroń zaprzeczył na antenie radia doniesieniom, które wskazywały na to, że trzecią zatrzymaną osobą jest Polka.
Nie, to nie była, Polka. Dzisiaj niekoniecznie mogę na ten temat rozmawiać, bo proces wyjaśniający, co zostało tam przeprowadzone na terenie Niemiec, w jaki sposób ta osoba została zatrzymana i jak jest powiązana ze sprawą podpalenia Starlinków w Polsce, się toczy. To wszystko dzisiaj jest w komunikacji między prokuraturą polską a prokuraturą niemiecką – stwierdził.
Dodał, że w tej sprawie mogą zostać zatrzymane kolejne osoby. Komendant Główny Policji stwierdził także, że na ten moment „wszystko wskazuje na to, że to było działanie wschodnich służb”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.