Policja i prokuratura wkroczyły do zoo w Łącznej. Są zatrzymania

Prokuratura, biegli i policja wkroczyli we wtorek rano do zoo w Łącznej koło Wałbrzycha. Cztery osoby zostały zatrzymane. Śledczy mają podejrzenia dotyczące nieprawidłowości w opiece nad zwierzętami.
Służby wkroczyły do zoo w Łącznej, zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Właściciel zoo wśród zatrzymanych
Wśród zatrzymanych są pracownicy zoo oraz właściciel Marcin Nowaczyk - ustaliła reporterka RMF FM Martyna Czerwińska.
Właściciel już w poniedziałek sygnalizował, że zwierzęta mogą mu zostać odebrane. Apelował o spokojne, odpowiedzialne działanie służb.
Zawiadomienie o złych warunkach zwierząt
Prokuratura otrzymała zawiadomienie od organizacji zajmujących się zwierzętami, że w zoo panują złe warunki bytowe. Chodzi między innymi o dostęp do pokarmu, opieki medycznej i ewidencję zwierząt, które wciąż się rozmnażają. W tej chwili weryfikują to na miejscu śledczy.
Jak powiedział reporterce RMF FM rzecznik prokuratury w Świdnicy Mariusz Pindera, wkrótce zapadnie decyzja o ewentualnej ewakuacji zwierząt. Na razie nikt nie został przesłuchany i nikt nie usłyszał zarzutów.
Zoo Łączna słynie z otwartych wybiegów z pięknymi widokami na Sudety. Główną atrakcją dla turystów jest możliwość karmienia i głaskania tych łagodniejszych gatunków, takich jak lemury, ale goście mogą też oglądać tygrysy, wielbłądy czy wilki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.